Grobowiec przeklęty przez Bożka.

Stoi na końcu grobli zbudowanej specjalnie po to, aby kondukt żałobników mógł suchą stopą odprowadzać tam kolejne ciała. Dziwne mauzoleum w kształcie ostrosłupa zdaniem wielu miało przyprawiać o szaleństwo, sprowadzać nieszczęścia i zabijać. Najdziwniejsze jest to, że naukowcy, którzy je zbadali, stwierdzili, że coś jest na rzeczy.

[Obrazek: 1.jpg]

Jakie tajemnice wiąże się niezwykłym mazurskim mauzoleum, mającym zwieńczenie w kształcie wąskiej piramidy ?? Dlaczego ciała spoczywające tu od dwóch wieków w drewnianych trumnach, długie lata otwartych i porozbijanych, nie uległy rozkładowi ?? Kiedy wzniesiono grobowiec, po obu jego stronach były rozległe stawy. Woda w czasie roztopów zalewała kamienną posadzkę, trumny pływały…
A jednak szczątki barona Friedricha von Fahrenheida i sześciorga członków jego rodziny zachowały się w zaskakująco dobrym stanie. Zagadką jest trumienny bukiet uschniętych, wciąż kolorowych kwiatów.

[Obrazek: 2.jpg]

Najmłodsza córka barona, 3-letnia Nivette, była pierwszą osobą, której ciało poniesiono pośród bagiennych mgieł o złożono w upiornym grobowcu. Właściciel rozległych majątków, baron Fahrenheid, wykształcony kolekcjoner, mecenas sztuki i podróżnik, nie był ekscentrykiem. Toteż gdy nakazał budowę grobowca, w niczym nieprzypominającego mauzoleów bogatych pruskich rodów, i to w scenerii przyprawiającej o drżenie, uznano, że oszalał. Wbrew powszechnej plotce piramida wieńcząca budowlę jest symbolem masonerii, a nie wyrazem fascynacji fundatora piramidą Cheopsa. Nie ma też proporcji Wielkiej Piramidy. Odludne, przerażające miejsce z trzęsawiskami w tle nie zostało wybrane przypadkowo. Przed wiekami czczono tu pogańskie bóstwa. Chociaż miejsce uważano za przeklęte, w najmniej urokliwym zakątku majątku ziemskiego Angerapp ( dawna nazwa Rapy ) stanął w 1811 roku oryginalny grobowiec.

[Obrazek: 3.jpg]

Zaraz potem mała Nivette dostała wysokiej gorączki, straciła przytomność i umarła. Przerażona służba doniosła baronowi, że dziewczynka nie mogła oderwać wzroku od jednego z egipskich posążków z jego kolekcji. Niania potwierdziła, że zupełnie ją opętał. Pośród wielu starożytnych artefaktów ten, na który wskazano, wyobrażał Anubisa – prastare bóstwo śmierci i pogrzebów. Wkrótce do podróżującego barona dotarła hiobowa wieść. Dwoje domowników śmiertelnie zatruło się grzybami. Do 1849 roku w grobowcu złożono siedem trumien. Krótko przed śmiercią baron godzinami przesiadywał w krypcie.

[Obrazek: 4.jpg]

Parobek, podglądający go przez zakratowane okno, patrzył z przerażeniem, jak odsuwa wieko najmniejszej trumienki i czule przemawia do córki. „ Mała śmiertka”, nieżyjąca od prawie 40 lat, była jak żywa!! Po rychłej śmierci barona okoliczny lud huczał, że w diabelskim grobowcu spoczywają strzygi, sprowadzające choroby na ludzi i bydło. Zabobonnie odcięto zmarłym głowy i pochowano je w lesie.
Samozwańczy badacze wyczuwali tu miejsca mocy, a na zdjęciach piramidy doszukiwano się cienia postaci z głową szakala. ( wyobrażenie Anubisa ). Do niedawna pokutował przesąd, że ten, kto zobaczy wysuszone zwłoki Fahrenheidów, niebawem odejdzie z tego świata. W jakiś sposób potwierdziły ten zabobon badania naukowe: w powietrzu grobowca wykryto wysokie stężenie toksycznych zarodników pleśni o działaniu silnie rakotwórczym.  

1 thought on “Grobowiec przeklęty przez Bożka.

  1. I znów ciekawe miejsce, fajnie opisane. W pewnym momencie przeszedł mnie dreszcz ;). A poważnie mówiąc, dlaczego władze gminy nie remontują tego już zabytku?. Nie należy przecież do "pałacu", ani do cmentarza komunalnego. Nie jest to własność prywatna (?) A jednak to miejsce  pochówku. Powinno być należycie zabezpieczone. Trumny zamknięte jak w mauzoleum. A nawet jak juz otwarte, to nie w takich warunkach. Co na ten stan konserwator zabytków?? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *