Odry – Tam, gdzie gości straszą kości.

Kręgi kamieni, będące świadectwem pradawnego kultu, stały się turystyczną atrakcją miejscowości Odry. I chociaż łatwiej zabłądzić na okolicznych bezdrożach, niż trafić do mekki jasnowidzów, bioenergoterapeutów i miłośników zjawisk paranormalnych, warto próbować.
W przeciwieństwie do mniej popularnych i nadal dziewiczych magicznych kręgów w Węsiorach, pradawne sanktuarium w Odrach zostało ucywilizowane. Na okolicę pełną większych i mniejszych zespołów ułożonych koncentrycznie głazów można tu rzucić okiem ze specjalnie wzniesionej platformy. Trzeba przyznać, że kręgi wyglądają z góry lepiej niż z dołu.

Przy wejściu na terytorium nieznanego sacrum, w kiosku z biletami można kupić broszurkę, a z nią instrukcję korzystania ze spływającej tu na zwiedzających „czystej energii kosmosu”, wzmacnianej przez niektóre wianuszki kamieni.
Oprócz miejsc z energią dobrą, poprawiającą humor, a nawet „otwierającą trzecie oko”, czyli pozwalającą odbierać świat pozazmysłowy, są tu także kręgi działające destrukcyjnie.
Należy je omijać łukiem, co w przypadku kręgów jest zupełnie naturalne. Pochodzenie sanktuarium, podobnie jak tego w Węsiorach, nauka wiąże z kulturą Gotów.

[Obrazek: 1.jpg]

Największa zagadką miejsca prastarego kultu w Odrach jest niezwykłe oczko wodne, mające wielkość kałuży, za to, co zadziwiające, nieokreśloną głębokość. Jak dotąd nie udało się określić poziomu jego dna. Nie wiadomo, jak i kiedy powstała ta naturalna studnia, ale prawdopodobnie to z jej powodu Goci, czy może inni wyznawcy nieznanych bóstw, zbudowali imponujące sanktuarium. Dreszczyku pobytowi w Odrach dodaje fakt, że na kultowych kamieniach pojawiają się fragmenty ludzkich kości, chociaż do tutejszych prastarych pochówków nie ma żadnego dostępu. Skąd w takim razie biorą się upiorne szczątki?? W kręgu pytań często pozostaje się tu bez odpowiedzi.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *