Rozterki Kunegundy z zamku Chojnik

Jak każdy zamek tak i ten ma swojego ducha , na zamku Chojnik możemy spotkać zjawę przechadzającą się po zamkowych murach . To Postać pięknej córki kasztelana która mieszkała z ojcem na zamku Chojnik . Miała kaprysy księżniczki , kiedy była dzieckiem opiekująca się nią niania zabierała jej ulubioną zabawkę lusterko z polerowanego srebra , twierdząc że psuje jej charakter . Jako panna na wydaniu Kunegunda miała już ego większe niż cały ogromny zamek . 

[Obrazek: 4.jpg]

Uważając swą urodę za godną największych poświęceń , postanowiła że odda rękę tylko temu spośród rycerzy , który nie zawaha się ryzykować życiem . Myślała i myślała nad próbą , wreszcie znalazła inspiracje w otoczeniu . Chojnicki zamek wzniesiony na bardzo stromej skale otacza wąski mur . Po nim według pomysłu Kunegundy mieli objeżdżać zamek konno rycerze w pełnej zbroi . Jak można się było spodziewać kandydatom do ręki pięknej panny trudno było nawet dosiąść konia stojącego nad przepaścią i ledwie mieszczącego się na wąskim murze . Żaden nie dojechał dalej jak na odległość kilku kroków . Wkrótce zabrakło chętnych a ojciec Kunegundy wyjechał w długą podróż a ona została sama . 

[Obrazek: 1.jpg]

Czas nie był dla niej łaskawy . Uroda okazała się z gatunku tych które rozkwitają równie efektownie jak zawstydzająco więdną . Lusterko nagrzane w kominku  służyło jej teraz za termofor . Utyła na brodzie wyrosły jej włosy  na nosie brodawka . A ponieważ los bywa złośliwy to akurat wtedy a nie na przykład dziesięć lat wcześniej przybył na zamek kandydat do jej ręki .

Był tak przystojny że Kunegunda zmieniła warunki próby zanim zdążył się przywitać już nie tylko nie musiał narażać życia ale nawet opuszczać komnaty .A jednak kandydat uparł się żeby przejść próbę z murem .Ku przedwczesnej radości Kunegundy i zdziwieniu gawiedzi przeszedł ją doskonale . Ba dla spotęgowania napięcia objechał zamek dwukrotnie i to galopem . Ani jednak nie myślał żenić się z kobietą która przez próżność skazała na śmierć tylu mężnych rycerzy . Odjechał nie wstępując nawet po gratulacje .

Tego samego dnia Kunegunda wyskoczyła z wieży rozbijając się o skałę pełną ludzkich kości . Ponoć w bezgwiezdne noce można ją spotkać przechadzającą się po murach zamku Chojnicach . 

[Obrazek: 3.jpg]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *