Śpiew zamurowanych córek z zamku w Goli Dzierżoniowskiej

W komnatach zamku w Goli Dzierżoniowskiej słychać kobiecy śpiew. To zamurowane córki mieszkającego tu kiedyś rycerza śpiewają z radości, że zostały uwolnione… po śmierci. Duchy kobiet od czasu do czasu urządzają koncert w zamkowym ogrodzie, a wtedy świadków dziwnego zjawiska jest zwykle więcej. Komuś nawet udało się nagrać głosy telefonem komórkowym. Odsłuchiwane, nie brzmiały już niewinnie. Raczej złowrogo.

[Obrazek: 1.jpg]

Historia o trzech córkach, które ojciec przed atakiem Tatarów zamurował w komnacie bez okien, żeby uchronić przed wzięciem do niewoli, jest legendą. Ponieważ ojciec zamurowanych zginął, a jedyny wtajemniczony sługa za późno przybył na ratunek, trzy rozśpiewane panny, cieszące się swobodą po śmierci, dobrze tłumaczyły obecność kobiecych zjaw.

[Obrazek: 2.jpg]

Trudniej było wytłumaczyć ich wyjątkową złośliwość. O psotnej naturze widm z zamku w Goli Dzierżoniowskiej przekonały się ekipy remontowe, pracujące tu od 2001 roku. Pracujący tu murarze i inni specjaliści ciągle spotykali się ze skutkami działania jakiejś niszczycielskiej siły. Rano po przyjściu na teren zamku zastawali porozrzucane deski, rozsypany cement i inne szkody, dokonane czyjąś złośliwą ręką. Po tym zdarzeniu obecność na zamku  jakichś złośliwych bytów uznano za bardzo prawdopodobną. Pewność przyszła po paru dniach.

[Obrazek: 3.jpg]

Poranna zmiana odkryła, że ze znalezionego pod gruzami kompletnego ceglanego kominka, przygotowanego do zamontowania w jednej z sal, pozostał jedynie ceglany pył. W jaki sposób i czym można było aż tak rozdrobnić twarde cegły?? – zastanawiał się każdy, kto to zobaczył. Niektórzy specjaliści od zjawisk paranormalnych utrzymują, że w dworze w Goli Dzierżoniowskiej, zbudowanym w 1580 roku, nie straszą duchy zamurowanych kobiet, ale żeńskie demony, wabiące ludzi śpiewem i odbierające im  życiową energię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *