Pałac w Stradomi

Pałac w Stradomi Górnej mylnie opisywany, jako pałac w Stradomi Wierzchniej to barokowa budowla z pierwszej połowy XVIII wieku. Od 1786 do 1945 roku pałac był własnością rodu von Reinersdorff-Paczensky und Tenczin.

[Obrazek: 1.jpg]

[Obrazek: 2.jpg]

[Obrazek: 3.jpg]
Zawierucha wojenna oszczędziła pałac los okazał się na tyle łaskawy, że pałac pod koniec lat 90 tych będąc własnością PGR, który utworzył w nim swoją dyrekcję został wyremontowany. Nic dziwnego, że po czasach PRL szybko trafił w ręce prywatne. Wzniesiony na planie prostokąta, dwukondygnacyjny nakryty był łamanym dachem. Posiadał dwie wieże, elewacje zdobiły liczne detale architektoniczne zachwyt budziła sala balowa nad wyraz bogato zdobiona.

[Obrazek: 4.jpg]

[Obrazek: 5.jpg]

[Obrazek: 6.jpg]

[Obrazek: 7.jpg]

[Obrazek: 8.jpg]

[Obrazek: 9.jpg]

[Obrazek: 10.jpg]

Bliskość trasy S8 sprawiała, że obiekt nabierał jeszcze większej atrakcyjności, nowy właściciel miał w planach otwarcie w nim luksusowego hotelu. Ironia losu sprawiła, że za kilka lat wybudowano obwodnicę i ruchliwa dotąd krajówka S8 przebiegająca przez Stradomię stała się mało uczęszczaną drogą. Czas ponownie zaczął płynąć leniwie, park krajobrazowy znajdujący się obok pałacu zarastać.
Sam pałac nigdy nie stał się hotelem dobiło go powstanie obwodnicy. W 1999 roku wybuchł pożar. Miejscowe legendy głoszą, że to wszystko za sprawą klątwy bociana, któremu zniszczono gniazdo, które zbudował na wieży. Podczas naszej wyprawy do tego pałacu, patrząc na stan zniszczeń. Analizując wydarzenia, fakty i winę bociana dochodzimy do wniosku, że był on wyjątkową bestią. By dokonać aktu zemsty musiał najwyraźniej pałac zbombardować.

[Obrazek: 11.jpg]

[Obrazek: 13.jpg]

[Obrazek: 14.jpg]

[Obrazek: 15.jpg]

Wszystkie pomieszczenia pałacowe zostały zarwane, dwie kondygnacje budowli znajdują się na parterze. Powybijane szyby, odpadający tynk mnóstwo gruzu zalegającego wewnątrz. Nie ma już zdobień na ścianach, wyszukana sztukateria również rozpłynęła się w oparach ludzkiej głupoty. Pozostały tylko pałacowe piwnice, zaśmiecone, zdewastowane, ale jeszcze na tyle drożne, że da się do nich wejść. Schody z piwnic prowadzące na parter dziwnym trafem również nie istnieją, z elementów drewnianych pozostało tylko to, co za duże i za ciężkie by wyrwać pociąć i spalić w piecu. Widać spotkać tu można nie tylko zawistne bociany, ale i mieszkańców pobliskich domów jak piranie.
Wyprawa do wnętrza pałacu to droga w nieznane bez gwarancji na powrót – ODRADZAMY!. Co dalej z pałacem? Czy to już ostatni akt?. Ściany jeszcze stoją, nadzieja jeszcze jest, być może ona odejdzie ostatnia.

[Obrazek: 16.jpg]

[Obrazek: 17.jpg]

[Obrazek: 18.jpg]

[Obrazek: 19.jpg]

[Obrazek: 20.jpg]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *