Kościół Rycerski Świny.

[Obrazek: glut.png]
Po raz kolejny odwiedzamy Świny. Tym razem celem naszej wyprawy jest Kościół Rycerski znajdujący się nieopodal zamku Świny. Kroniki wzmiankują o nim w 1318 roku być może datę tę należy uznać za okres wybudowania Kościoła.
Kościółek pod wezwaniem ŚW. Mikołaja wygląda niepozornie, skromnie, był kiedyś własnością prywatną właścicieli zamku Świny. Zewnętrzny wygląd nie wyróżnia go od innych podobnych prowincjonalnych kościołów jednak ten niepozorny wygląd jest mylący, ponieważ wnętrze kościoła zachwyca.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 1.jpg]
[Obrazek: 2.jpg]
[Obrazek: 3.jpg]
[Obrazek: 4.jpg]
[Obrazek: 5.jpg]
[Obrazek: 6.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Wyposażenie kościoła jest drewniane odczuwalny styl renesansu, posiada piętrową lożę po lewej stronie prezbiterium.
Płyta ołtarza stoi pusta, ale kiedyś był tu piękny, gotycki ołtarz z 1450 r., który zdobi obecnie Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu. Bardzo ładna jest drewniana renesansowa chrzcielnica z całkowicie zachowanym baldachimem. Jej czasza wsparta jest na modnych ówcześnie motywach kurzych łapek. 
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 7.jpg]
[Obrazek: 8.jpg]
[Obrazek: 9.jpg]
[Obrazek: 10.jpg]
[Obrazek: 11.jpg]
[Obrazek: 12.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Wnętrze robi wielkie wrażenie. Powstawało u schyłku XVI w. Na przeciwko ołtarza na piętrze tuż przy wejściu na dach i dzwonnice zachowały się organy. Są zdekompletowane jednak nadają miejscu niesamowity klimat dawnych wieków, w które możemy się przenieść zwiedzając Kościół.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 13.jpg]
[Obrazek: 14.jpg]
[Obrazek: 15.jpg]
[Obrazek: 16.jpg]
[Obrazek: 17.jpg]
[Obrazek: 18.jpg]
[Obrazek: glut.png]

Wejście na strych i dzwonnice nie jest trudne jednak sądząc po pyle, kurzu, gruzie dawno nikt tam przed na mi nie wchodził.
Bardzo ciekawym elementem Kościółka są epitafium i, których jest tu sporo (m.in. Burgmana Świnki (1456-1566) i jego żony Margarety). Szczególną uwagę zwraca nagrobek Urszuli von Zedlitz . Urszula była sierotą po zmarłym kuzynie z Prusic, przygarniętą na wychowanie do Świn. W wieku 17 lat połknęła igłę i to było przyczyną jej śmierci – to wiemy z inskrypcji. Według tradycji, nie był to wypadek, lecz samobójstwo, ponieważ dziewczyna zakochała się w mężczyźnie niższego stanu i wolała śmierć niż małżeństwo z wyznaczonym przez przybranych rodziców kandydatem. Nagrobek pokazuje bogactwo stroju, zdobień i niewątpliwą urodę zmarłej.
Odwiedzając zamek Świny warto na drodze prowadzącej do warowni skręcić w prawo i odwiedzić ten uroczy kościółek.

[Obrazek: glut.png]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *