Grobowiec Hrabiego Maltzana w Miliczu.

[Obrazek: glut.png]
W południowej części Milickiego parku pałacowego, ukryty w gęstych zaroślach kryje się wzniesiony w latach 30 ubiegłego wieku grobowiec rodziny von Maltzanów. Niegdyś teren tej mającej rodzinny charakter nekropolii był ogrodzony, świadczą o tym pozostałości po bramie.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 1.jpg]
[Obrazek: 2.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Grobowiec wykonany z rudy darniowej jest miejscem spoczynku Andrzeja Maltzana i jego żony. Obiekt zaniedbany i bardzo zniszczony, na grobowcu można dostrzec zarys po płaskorzeźbie wykonanej najprawdopodobniej z miedzi, niestety została zerwana i zniszczona po wyzwoleniu tych ziem przez radzieckich żołnierzy.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 3.jpg]
[Obrazek: 4.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Jednak nie tylko armia czerwona dokonywała zniszczeń w tym miejscu. W 1990 roku zostały skradzione lub zniszczone dwie marmurowe kolumny, które znajdowały się po obu stronach grobowca w jego narożnikach. Do dziś pozostał po lewej stronie mały fragment jednej z kolumn. Obie były bogato zdobione, jedna z motywy zwierzęce natomiast druga w roślinne.
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 5.jpg]
[Obrazek: 6.jpg]
[Obrazek: glut.png]
Przed grobowcem w niewielkim zapadlisku znajduje się olbrzymia betonowa płyta. Zapewne to ona dała podwaliny miejscowej legendzie jakoby z grobowca istniało tajemne przejście ciągnące się pod parkiem aż do zabudowań pałacowych. Teoria ciekawa jak na drogę ucieczkową z pałacu, jednak nie mają racji bytu ze względu na topografię terenu i rozlewiska rzeki Młynówki
[Obrazek: glut.png]
[Obrazek: 7.jpg]
[Obrazek: 8.jpg]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *