U-Booty w Grünbergu

U-Booty w Grünbergu


Elementy kadłubów U-Bootów produkowanych w zielonogórskich zakładach Beuchelta odnalezione w 1945 roku na terenie przedsiębiorstwa.
Źródło: Archiwum Państwowe w Zielonej Górze.

W grudniu 1943 roku w III Rzeszy rozpoczęła się produkcja nowego operacyjnego okrętu podwodnego, najnowocześniejszej konstrukcji Kriegsmarine – U-Boota Typ XXI. Ciągłe naloty wojsk alianckich na stocznie zdecydowanie utrudniały budowę tego kolosa o długości 76,7 m. W związku z tym, aby ułatwić jego produkcję, kadłub U-Boota podzielono na dziewięć sekcji. Każda sekcja była produkowana w innym zakładzie.

Ówczesny Grünberg był bezpieczny dla produkcji zbrojeniowej, a to spowodowało, że do miasta relokowano część zagrożonej działaniami wojennymi produkcji zbrojeniowej najnowszego U-Boota.

U-Booty Typ XXI w 1945 roku. Źródło baivl.nl

Od 1944 roku do grünberskich zakładów Beuchelt & Co. została przeniesiona sekcja VII zajmująca się budową luków torpedowych oraz VIII produkująca dzioby z wyrzutniami torped. Produkowane przez Beuchelt & Co. luki torpedowe miały 6,8 metra długości i wagę 92 ton, zaś wyrzutnie wagę 110 ton.

Na początku lipca 1944 roku zakłady zostały dodatkowo włączone do programu budowy miniaturowych – jednoosobowych – okrętów podwodnych typu “Molch” (Klein U-Boot Molch).

Schemat U-Boota Typu XXI. Żródło ibiblio.org

Co ciekawe, z materiałów archiwalnych wynika, że firma Beuchelt & Co. podjęła się budowy promów transportowych z zakrytymi ładowniami (Marinefährprahm) z terminem realizacji czerwiec… 1945 roku!

Fabryka ze względu na brak materiałów i wykwalifikowanych pracowników miała opóźnienia w wykonaniu czterech “gniazd” artyleryjskich, a z zaplanowanych czterech sekcji dziobowych wykonano tylko jedną.

Dawne zabudowania fabryczne Beuchelt & Co. Widok z dachu biurowca spółki akcyjnej “ZASTAL”. Fot. Grzegorz Biszczanik

Produkowane w zakładach elementy transportowano do Cigacic (Odereck) specjalnymi ciągnikami, gdzie spławiano je do stoczni Seebeck Aktiengesellschaft w Wasermünde lub holowano do głogowskiej filii (Glogau), gdzie były następnie wyposażane w niezbędny sprzęt.

Tekst:
dr Grzegorz Biszczanik – historyk, filokartysta, znawca dziejów Zielonej Góry.
źródło

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.