24 sierpnia 1944

Dla Starego Miasta jest to sądny dzień. Od wczesnych godzin rannych bomby spadają co kilkanaście minut. Reszty spustoszeń dokonują strzały z ciężkiej broni.

Po wyczerpujących, ciężkich walkach Niemcy wypychają powstańców z ruin szpitala Jana Bożego od ul. Bonifraterskiej, ze szkoły przy ul. Rybaki i z budynku mieszkalnego obok Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Powstańcy w tym rejonie utrzymują tylko zakłady „Fiata” przy ul. Sapieżyńskiej. Wypierają Niemców do Pałacu Radziwiłłów przy ul. Bielańskiej 14 i bronią się na barykadach w ruinach ulicy Długiej 27/29 zwanej „redutą Matki Boskiej”.

Nie przepuszczają wroga także na Miodową, Podwale, Piwną i Brzozową.

W Śródmieściu trwa strzelanina w kierunku powstańców, którzy bronią się na linii ul. Kredytowej i Królewskiej, w pobliżu Ogrodu Saskiego i przy Grzybowskiej. Trwa ostrzał powstańczych stanowisk na ulicach Kruczej, Wspólnej, Hożej, Wilczej, Koszykowej.

Grupa żołnierzy Kolegium „A” Kedywu Okręg Warszawski AK na Stawkach na Woli. Stoją od lewej: Włodzimierz Denkowski ps.Kostek (z Thompsonem), Lech Zubrzycki ps. Lech, Czesław Kraśniewski ps. Kryst (klęczy), Jan Bagiński ps. Socha, Zygmunt Siennicki ps. Bor (z Bergmannem MP35). Foto: Juliusz Bogdan Deczkowski/Wikipedia/domena publiczna

M.in. Zdzisław Jeziorański o reakcji radiostacji „Błyskawica” na wiadomość o wydarzeniach w Paryżu (czyta lektor); relacja siostry zakonnej Jadwigi Żuchniewskiej o pracy jednego z żoliborskich szpitali powstańczych (czyta lektor). Cykl „Dni Walczącej Stolicy” Władysława Bartoszewskiego. (RWE, 1984)

 

Prasa powstańcza informuje tego dnia o wyzwoleniu Paryża.

Stanisław Zadrożny, kierownik zespołu radiostacji „Błyskawica” wspomina: „Żołnierze Armii Krajowej z narastającą rozpaczą wpatrywali się w roziskrzone gwiazdami niebo sierpniowe w oczekiwaniu alianckich samolotów. Dnie były najgorsze. Nad miastem wisiało niebo rude od pożarów. Dławił dym. Ogień nieprzyjaciela gęstniał, koncentrował się w określonych punktach, by je zniszczyć do cna. Coraz częściej trzeba było dopisywać do dziennika radiowego już w ostatniej chwili, w studio: „w tej chwili padają na miasto pociski artylerii niemieckiej” … lub „przed kilku minutami samoloty niemieckie bombardowały miasto…[…] W tym czasie przybiegł do mnie Zbigniew Jasiński. Był wyraźnie podniecony: – Czytaj! – powiedział. Podał mi kartki zapisanego papieru. Czytałem:

Tu zęby mamy wilcze a czapki na bakier,

tu u nas nikt nie płacze w walczącej Warszawie:

tu się Prusakom siada na karkach okrakiem,

tu wrogów gołą garścią za gardło się dławi!…

A wy tam wciąż śpiewacie, że z kurzem krwi bratniej,

że w dymie pożarów niszczeje Warszawa –

A my tu nagą piersią na strzały armatnie,

na podziw wasz, na śpiewy i na wasze brawa!

Czemu żałobny chorał śpiewacie wciąż w Londynie

gdy tu nadeszło wreszczie oczekiwane święto?

U boku swoich chłopców walczą tu dziewczęta,

I nawet dzieci walczą, i krew radośnie płynie.

Halo! Tu serce Polski! Tu mówi Warszawa!

Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji!

Nam ducha starczy dla nas i starczy go dla was!

Oklasków też nam nie trzeba!

Żądamy amunicji!

[…]”

kartki z kalendarza pochodzą z Muzeum Powstania Warszawskiego

pliki audio pochodzą ze strony Polskie Radio 24

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.