David Gertler

David Gertler został osierocony w młodym wieku. Przed wojną i był informatorem urzędu skarbowego zajmującego się podatkiem dochodowym i brał udział w licznych aktach kradzieży i oszustw.

Brał udział w przemytach w Warszawie i Łodzi, był zaufanym agentem gestapo, donosił o ukrytej żydowskiej własności i działaniach politycznych w getcie.
Między innymi wyeksponował grupę Żydów, którzy w tajemnicy słuchali radia.

Przekupywał urzędników niemieckich. Przez getto przechodził szczelnie zamkniętymi bramami. Przemycał ludzi z Łodzi do Warszawy, a potem do Łodzi. On i jego ludzie otrzymywali zwiększone racje żywnościowe, nawet w czasach gdy inni mieszkańcy getta umierali z głodu.

Gertler został mianowany szefem Sonderkommando w 1942 roku. Jego pozycja w getcie zyskała na sile wraz ze spadkiem statusu przewodniczącego Judenratu, Rumkowskiego, po „Sperze”. Został on mianowany szefem działu zaopatrzenia, zamiast Szczęsliwego, i był również odpowiedzialny za zaopatrzenie w leki.

Dawid Gertler był też kierownikiem „Wydziału Specjalnego” Sonderarbeiteilung, jednostki policji w getcie, służącej Niemcom na zasadach tajnej policji wywiadowczej. Gertler był żydowskim agentem gestapo, z dużym zakresem władzy. Zajmował się grabieniem mienia żydowskiego w getcie i poza nim.

 

Z poparciem Biebowa chciał zastąpić Rumkowskiego, jednak zwierzchnicy Biebowa nalegali, by Rumkowski sprawował swoją funkcję do końca.

Został aresztowany przez Niemców w lipcu 1943 r., z naruszeniem zarzutów o powiernictwo, i wysłany do Auschwitz. Po wyzwoleniu wielu ocalałych zeznało, że pomógł ocalić im życie. Według zeznań Gertler wykorzystał swoją pozycję i kontakty z Niemcami, by przemycić żywność do getta z blisko zlikwidowanych małych miasteczek. Zeznali także, że kupił leki dla potrzebujących chorych za własne pieniądze.

Dawid Gertler po wojnie został osądzony przez sąd żydowski (dintojra)i dzięki zeznaniom osób, którym pomógł w czasie swego pobytu w getcie łódzkim, został uwolniony od stawianych mu zarzutów. Przeżył wojnę i zmarł w 1977 roku w Monachium.

David Gertler wraz z żoną

W pierwszym okresie istnienia getta w Łodzi (tak mniej więcej do końca 1942) Rumkowski był niekwestionowanym szefem getta. Wszystkie sprawy Biebow konsultował z Rumkowskim. Inni nie mieli dostępu do Biebowa oraz nie mogli podejmować decyzji. Przejawem władzy w getcie było rozdawanie dodatkowych talonów żywnościowych po udanej wizytacji resortu czy zakładu. Taki przywilej posiadał jedynie Prezes.

Ale przyszedł czas że Rumkowski popadł w niełaskę u Biebowa. Otóż pod koniec 1942 roku przybyła komisja z Berlina w celu kontroli funkcjonowania getta. Kontrolowano przede wszystkim sprawy finansowe. Przesłuchiwano urzędników gettowych oraz samego Rumkowskiego. Widocznie zeznania poszły niezbyt pomyślnie dla Biebowa ponieważ od tamtej pory Prezes zostawał spychany na boczny tor. Miejsce Rumkowskiego zajęli Gertler (szef sonderkommanda) oraz Jakubowicz (szef wszystkich resortów). Od tamtej pory Biebow ignorował Prezesa a większość spraw konsultował z Jakubowiczem czy z Gertlerem. Również nocne popijawy które kiedyś odbywał się z udziałem Prezesa, teraz go nie zapraszano. Sięgnęli (Gertler i Jakubowicz) po największy atrybut władzy w getcie – po talony żywnościowe. Zdarzały się sytuacje że we trójkę jeździli po resortach rozdając talony, zdarzało się że bez pokrycia.

Lodz, Poland, A bride on her wedding day in the ghetto, dancing with David Gertler. Z kolekcji Yad Vashem

To że większy wpływ u Biebowa miał np Gertler może obrazować sprawa sekretarki Daum (Gdy w wyniku zatargu Rumkowskiego z Gertlerem (szef sonderkommanda) Biebow kazał usunąć z gabinetu Prezesa sekretarki (między innymi panią Daum)).

David Gertler przeglądający album

Apogeum utraty wpływu u Biebowa (i na sprawy gettowe) było wyznaczenie na likwidatora getta nie Rumkowskiego a Jakubowicza. To Jakubowicz ostał odpowiedzialny za likwidację getta i przysługiwało mu zabranie ze sobą do wydzielonego podobozu ludzi którzy byli potrzebni lub istniała możliwość uratowania życia. Rumkowski wraz ze swoją rodziną został wywieziony transportem do Oświęcimia gdzie zginął. Natomiast „uprzywilejowani” z obozu Jakubowicza zostali wywiezieni do Königs Wusterhausen i w większości przeżyli (Jakubowicz, Gertler, Fuchs, Daum i ich rodziny).

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.