2 Maja -Dzień Flagi Narodowej. Skąd wzięły się polskie barwy.

Barwy – biała i czerwona, po raz pierwszy zostały uznane za barwy narodowe na sejmie roku 1831, podczas Powstania Listopadowego. Po I wojnie światowej i odzyskaniu niepodległości przez Polskę, zostały potwierdzone jako barwy narodowe i obowiązują do dzisiaj.

Ustawowo, „barwami Rzeczypospolitej Polski są kolory biały i czerwony, ułożone w dwóch poziomych, równoległych pasach tej samej szerokości, z których górny jest koloru białego, a dolny koloru czerwonego”.

Biel i czerwień widniejące na fladze Polski symbolizują czystość, nieskazitelność i dobro narodu polskiego (barwa biała) oraz potęgę, waleczność, dostojność i majestat (barwa czerwona).

Flagą państwową RP jest flaga biało-czerwona, a także „flaga państwowa z godłem”, na której widnieje godło polski umieszczone na białym prostokącie. Od 20 lutego 2004 roku obchodzimy w Polsce Dzień Flagi Narodowej, jest on wyznaczony na 2 maja.

Proporzec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

 

Pierwsza manifestacja w narodowych barwach

Flaga biało-czerwona ma około 200 lat. Używana przez kilka lat trwania Księstwa Warszawskiego powróciła wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Same barwy biało-czerwone pojawiały się jednak już wcześniej, jako znak nieoficjalny, w II połowie XVIII w. oraz w czasach Księstwa Warszawskiego. Pierwszym odnotowywanym przez historyków większym zgromadzeniem z użyciem barw biało-czerwonych była publiczna manifestacja w pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Tego dnia w Warszawie panie spacerowały w białych sukniach przepasanych czerwonymi szarfami. Panowie również założyli szarfy w tych kolorach. Ich interpretacja była powszechnie zrozumiała – biel symbolizowała Orła Białego, a czerwień pole tarczy herbowej. Później barwy te nabierały polskiego charakteru narodowego podczas walk polskich oddziałów u boku Napoleona, gdzie właśnie te dwa kolory identyfikowały Polaków w wielonarodowych armiach Cesarstwa Francuskiego. Po powołaniu przez Napoleona księstwa Warszawskiego jego flagą po raz pierwszy stała się flaga biało-karmazynowa.

Barwy nieistniejącego państwa

Zbyt duża dowolność interpretacyjna doprowadziła do złożenia w powstańczym Sejmie Królestwa Polskiego wniosku w sprawie określenia barw narodowych.

7 lutego 1831 r. przyjęto uchwałę połączonych Izb Sejmowych w sprawie wprowadzenia kokardy narodowej. Był to pierwszy w dziejach Polski, oraz jeden z pierwszych na świecie aktów prawnych regulujących kwestię barw narodowych. Uchwała określała „odznakę, pod którą powinni łączyć się Polacy”. Głosiła ona, że: „Kokardę Narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Xięstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym”. Rękopis uchwały – wraz z pozostałymi aktami sejmowymi – przekazano do Towarzystwa Historyczno-Literackiego Biblioteki Polskiej w Paryżu, gdzie znajduje się do dziś.

Po odzyskaniu niepodległości II Rzeczpospolita stanęła przed koniecznością oficjalnego ustanowienia swoich symboli, pod którymi mogła występować na arenie międzynarodowej. Po trzech miesiącach prac projekt ustawy „O godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej” został wniesiony do Sejmu i przyjęty 1 sierpnia 1919 r. Za barwy narodowe uznano kolor biały i czerwony, w podłużnych pasach, z których górny jest biały, a dolny – czerwony.

Ustalone wówczas proporcje szerokości do długości flagi (5:8) pozostają aktualne również dzisiaj. Wraz z odzyskaniem niepodległości na morzach i oceanach pojawiły się polskie statki z banderą biało-czerwoną.

Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej – historia

Jest obchodzony od 15 lat. Święto zostało wprowadzone nowelizacją ustawy z 20 lutego 2004 r. o godle, barwach i hymnie RP. Jej celem było unormowanie stanu prawnego, by używanie flagi narodowej umożliwić nie tylko w czasie świąt państwowych, jak wynikało z ustawodawstwa odziedziczonego po PRL, ale w każdej sytuacji, przy zachowaniu należytej czci i szacunku. Propozycja Dnia Flagi RP była wzorowana na rozwiązaniach funkcjonujących w innych krajach, np. w Stanach Zjednoczonych. Wybór daty 2 maja także miał swoje uzasadnienie historyczne. W PRL był to dzień obowiązkowego zdejmowania flagi po Święcie Pracy, z uwagi na zakaz obchodzenia rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Jednocześnie 2 maja jest obchodzony jako Dzień Polonii i Polaków za Granicą.

2 maja wywieś flagę

Polska historia, zwłaszcza ostatnich 200 lat, to historia zerwanej ciągłości. Polacy w latach niewoli i okupacji pielęgnowali tę ojczyznę symboliczną, zakodowaną w pamięci, dziejach bohaterów i symbolach właśnie. Paradoksalnie w tym trudnym czasie nasze dzieje obfitowały w wydarzenia o charakterze wspólnototwórczym.

Tak utkana opowieść towarzyszyła kolejnym pokoleniom. Opowieść tym bardziej porywająca im bardziej prawdziwi i spiżowi byli jej bohaterowie.

Wolni Polacy nieśli biało-czerwone barwy przez kolejne zakręty naszej historii.

Dzień Flagi Rzeczypospolitej ustanowiono w 2004 roku na pamiątkę kilku polskich żołnierzy, którzy nad ranem 2 maja 1945 roku zatknęli polską flagę na Siegessäule w Berlinie.

Zawieszenie polskiej flagi w stolicy niemieckiego agresora, było marzeniem milionów Polaków, marzeniem snutym od 1939 roku. Tych pięciu żołnierzy je urzeczywistniło. Przypomnijmy zatem w tym miejscu ich nazwiska.

Byli to żołnierze 8. baterii 3. dywizjonu 1. Pułku Artylerii Lekkiej: ppor. ds. pol.-wych. Mikołaj Troicki, plut. Kazimierz Otap, kpr. Antoni Jabłoński oraz kanonierzy: Aleksander Kasprowicz i Eugeniusz Mierzejewski.

Oddajmy głos kapitanowi Jabłońskiemu:

”Godzina druga w nocy, maj, ciemno. Weszliśmy w głąb niemieckich pozycji. Patrzymy: stoi tam wieża jakaś. A dowódca podporucznik Troicki mówi: „Chłopcy, to kolumna Zwycięstwa. Jeszcze koło 1870 roku, gdy Wilhelm wygrał z Francją, na zwycięstwo pobudował tę kolumnę”. Weszliśmy do środka i zobaczyliśmy kable telefonów niemieckich, lecące po schodach. To był punkt obserwacyjny Niemców. Przecięliśmy te kable i schowaliśmy się. Schody kręte, żelazne, ale nikt po nich nie zszedł, żeby skontrolować, dlaczego nie ma łączności. Więc dowódca kazał przygotować automaty i dziesięć metrów jeden od drugiego zaczęliśmy iść w górę. Weszliśmy. Patrzymy, a stoi tylko aparat telefoniczny. Na wieży widać zaś tego anioła, postawionego na znak zwycięstwa. A wysokości miał chyba przeszło trzy metry.”

”W parku [Tiergarten] wisiały różnokolorowe spadochrony, na których Niemcy zrzucali żywność dla berlińczyków. Z czasz wycięliśmy dwa prostokąty: biały i czerwony. Powiązaliśmy je kablami i flaga była gotowa. „Za Polskę, za Warszawę, za zwycięstwo!” – powiedzieliśmy i zapłakaliśmy.”

Kapitan Jabłoński przebył długą drogę do Kolumny Zwycięstwa. W 1939 roku w rodzinnym Surażu aresztowali go Sowieci i wcielili przymusowo do Armii Czerwonej. Walczył w jej szeregach latem 1941 roku, a potem wywieziono go za Ural, do robót w lesie. Nie zdążył, jak niektórzy z przyszłych ”kościuszkowców”, do Andersa. Władze sowieckie utrudniały przejazdy, nie zwalniały Polaków, albo nawet ich nie informowały o możliwości zaciągnięcia się. Trafił do Sielc nad Oką. Przebył całą drogę spod Lenino jako radiotelegrafista. Zmarł w 2015 roku w rodzinnym Surażu w wieku 96 lat.

I Kazimierz Otap miał podobną drogę – spod Białegostoku trafił na Syberię, a stamtąd do Sielc. Mikołaj Troicki zaś służył w ZWZ-AK, aresztowany, trafił do Jugosławii, służył u czetników, a potem przeszedł do partyzantów Tito aż do wyzwolenia Belgradu, później wrócił do Polski. Z kolei Eugeniusz Mierzejewski walczył w szeregach AK aż do 1944 roku i po wkroczeniu Armii Czerwonej został zmobilizowany do Wojska Polskiego.

 

Powyższy tekst został opracowany przy współpracy ze stroną FB: II wojna światowa w kolorze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.