Obóz Pracy Więźniów w Rusku

Tu w latach 1948-1958 siedzieli „polityczni”

„Wiadomo, że więźniowie w Rusku ginęli. Żadnego z nich nie pochowano jednak na miejscowym cmentarzu. Ciała wywożone były w kierunku Wrocławia i chowane w nieznanym dotąd miejscu”. To jedno z tragicznych wspomnień więźniów, osadzonych w obozie pracy w latach 1948- 1958 w Rusku na Dolnym Śląsku (powiat Świdnica).

Tablica poświęcona ofiarom OPW w Rusku

 
Baraki obozowe (www.poska-org.pl), lata pięćdziesiąte.

Dziś Rusko to mała i wciąż zmniejszająca się wieś. Położona w powiecie świdnickim, w gminie Strzegom, której historia może w każdej chwili zostać przerwana. Dawniej to była miejscowość, o czym świadczą pozostałości wielkich gospodarstw rolnych. W XIX wieku nieopodal zabudowań, odkryto pokłady glin ogniotrwałych i w 1870 roku, w sąsiednim Jaroszowie rozpoczęła działalność odkrywkowa kopalnia tego surowca.

Kościół pw. Św Apostołów Piotra i Pawła. U podnóża wzgórza kościelnego, ustawiono pamiątkowy obelisk poświęcony więźniom obozu pracy.

 

Krzyże pokutne, świadkowie długiej historii Ruska.

Obecnie jest to największe w Polsce zagospodarowane złoże, które z każdym rokiem pochłania zabudowania wsi Rusko. Tu od 1948 do 1965 roku działały kolejno dwa obozy pracy. Pierwszy od 1948-1958 (ostatecznie zlikwidowany w 1959) i kolejny od 1960 do 1965 r. W latach stalinizmu Rusko było jednym wielki, więzieniem, w którym przetrzymywano zarówno więźniów politycznych jak i zwykłych, kryminalnych.

Wydobycie gliny ogniotrwałej z największego złoża w Polsce. Rusko- Jaroszów.



Pozostałości baraków obozowych z lat 1948 – 1965 (zabudowania gospodarcze)



Pozostałości ogrodzenia obozu pracy.

W latach powojennych na terenie Dolnego Śląska uruchomiono pięć obozów pracy: w Jaroszowie (pow. Strzegom), Jelczu (pow. Oława), Wilkowie (pow. Złotoryja), Wojcieszowie (pow. Złotoryja) i Zarębie Górnej (pow. Lubań). Poza osadzonymi w Jelczu, pracującymi dla potrzeb przemysłu motoryzacyjnego, więźniowie pozostałych „Ośrodków Pracy”  zatrudnieni byli w kopalniach i kamieniołomach. Tam właśnie ginęło ich najwięcej.

Obozy utworzone na ziemiach polskich w latach 1944–1958, były miejscami odosobnienia, więzienia i ośrodkami pracy przymusowej. Tworzono je na podstawie dekretu PKWN z 31 VIII 1944 o wyznaczaniu kary dla hitlerowskich zbrodniarzy, oraz zdrajców narodu polskiego. Służyły weryfikacji narodowościowej niemieckiej ludności cywilnej i niemieckich jeńców wojennych, walce z opozycją polityczną, eliminowaniu polskiego podziemia niepodległościowego, zwalczaniu i likwidacji własności prywatnej, a także pozyskaniu taniej siły roboczej do pracy w kopalniach węgla kamiennego, rud żelaza i uranu w ZSRR i Polsce.

Pozostałości ogrodzenia obozu pracy. W głębi dawne mieszkania dozorców obozowych. Obecnie mieszkania



Pozostałości obozu pracy. Ruiny magazynu



Plan OPW. w Rusku. (www.poska-org.pl)

Więźniów wykorzystywano do pracy niewolniczej przy odbudowie zniszczeń wojennych, budowie szlaków komunikacyjnych, pracach polowych, w przemyśle wydobywczym i hutnictwie. Po zajęciu ziem polskich przez Armię Czerwoną i WP, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (i jego terenowe ekspozytury), Zarząd Główny Informacji Wojska Polskiego, NKWD i Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym organizowały obozy i miejsca odosobnienia dla osób objętych tym dekretem.
Mija właśnie 60 lat od dnia likwidacji pierwszego obozu.

Pozostałości obozu pracy. Ruiny magazynu



Pozostałości obozu pracy. (Brak na planie, ale mieszkaniec Ruska potwierdził, że należały do obozu. Być może to zabudowania gospodarcze za mieszkaniami dozorców obozowych)

Od 2004 roku w Rusku odbywają się spotkania patriotyczno-religijne, które poświęcone są pamięci więźniów obozu pracy przymusowej. W 2013 roku, przed kościołem pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła odsłonięto pamiątkowy obelisk, likwidując poprzedni znajdujący się na cmentarzu parafialnym.
Zaproszony na spotkanie Tadeusz Mróz, pochodzący z Głuszycy były więzień polityczny z obozu w Rusku, opowiedział o warunkach, w jakich żyli więźniowie:

„Godzina 4.30 – pobudka. Z drewnianych baraków, gdzie na dwupiętrowych pryczach mieściło się do 250 więźniów, zganiano nas szybko do kamiennych koryt ustawionych naprzeciwko murowanego budynku komendantury. Na umycie się nie było dużo czasu. Wody też zresztą przeważnie nie było”.

Pan Tadeusz Mróz do obozu w Rusku trafił za spisek przeciwko komunistycznej władzy, jako szef konspiracyjnej grupy Związku Patriotów Polskich, którą tworzyło sześciu nastolatków. Grupę zawiązano w zakrystii kościoła w Głuszycy pod Wałbrzychem, gdzie z inspiracji ks. Stanisława Żerkowskiego i o. Jakuba Kołb-Sieleckiego powstał Związku Patriotów Polskich. Po roku został schwytany przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Urząd Bezpieczeństwa. Za rozrzucanie ulotek i rozwieszanie plakatów (m.in. z napisami „Katyń pomścimy”) trafił za kraty. Od jesieni 1952 do 1953 r. siedział w Rusku jako więzień polityczny.

Dawne mieszkania dozorców obozowych. Obecnie mieszkania



Rodzaje przestępstw za jakie zostali osadzeni w OPW

Po roku od dnia likwidacji obozu, władze więziennictwa uznały, że były obóz jest odpowiednią bazą dla więzienia. W tym celu 5 lutego 1960 r. byłemu komandytowi „Ośrodka Pracy Więźniów” w Jaroszowie (Rusku) powierzono zadanie zorganizowania więzienia w Jaroszowie. Za oficjalną datę jego powstania uznaje się dzień 6 lutego 1960 r. Wiezienie istniało 5 lat, do 1965 r.

 

„Pamiętać o peerelowskim gułagu”- Rafał P. Palacz (http://www.niedziela.pl/artykul/54922/nd/Pamietac-o-peerelowskim-gulagu)
„Obozy na ziemiach polskich 1944–1958”- Tadeusz Wolsza (https://sztetl.org.pl/pl/slownik/obozy-na-ziemiach-polskich-1944-1958)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.