Proszowice sprzed lat okiem Zofii Rydet – unikatowe zdjęcia!!!


Proszowice to miasto w województwie małopolskim, w powiecie proszowickim, położone w niedalekiej odległości od Krakowa. Choć dzisiaj wydają się sennym, mało znaczącym miasteczkiem – nic bardziej mylnego – to położone na prawym brzegu Szreniawy miasto ma bardzo bogatą i dość złożoną historię, sięgającą czasów neolitu oraz kultury łużyckiej.

Słowiańskie plemiona Wiślan, ich grody książęce, czy późniejszy, powstały w 1222 roku dwór rycerski, który już wkrótce przeszedł w ręce panującego wtedy księcia Bolesława V Wstydliwego – ostatniego przedstawiciela małopolskiej linii Piastów. Któż dziś by to wszystko spamiętał? Grzechem byłoby pominąć fakt, że od XIV wieku w Proszowicach swoją rezydencję posiadali królowie polscy. To stąd pochodził urodzony w 1480 roku Stasiu Gąska, bardziej znany jako Stańczyk – nadworny błazen Jana Olbrachta, Aleksandra Jagiellończyka, Zygmunta Starego i Zygmunta II Augusta, uwieczniony na znanym obrazie Jana Matejki. Od 1496 roku Proszowice stały się gospodarzem sejmików ziemskich województwa krakowskiego. Z łaciny „comitia minora” czyli właśnie owe sejmiki, nie były niczym innym jak wielkimi obradami, na których zebrana z całej okolicy szlachta uchwalała swoje prawo. Prawo, którym już wkrótce kierować się mieli wszyscy mieszkańcy regionu.

Nie będziemy się dziś specjalnie rozpisywać na temat całej historii Proszowic, ponieważ z tego w zamierzeniu krótkiego wpisu, powstałby prawdziwy elaborat. Wyciągając najważniejsze punkty z historii Proszowic musimy w telegraficznym skrócie wspomnieć o kilku najważniejszych wydarzeniach. Miasto mocno ucierpiało w wyniku potopu szwedzkiego. Proszowiacy masowo brali udział w insurekcji kościuszkowskiej. Niedługo później, po III zaborze Polski Proszowice włączono do zaboru austriackiego, by już za kilka lat stały się częścią Imperium Rosyjskiego. Zawierucha dziejowa czasów współczesnych nie oszczędzała Proszowic.

W czasie  I wojny światowej, niemal na rogatkach miasta Rosjanie bronili się przed Austriakami co doprowadziło do licznych zniszczeń zabudowy. II wojna w Proszowicach to prawdziwe świadectwo patriotyzmu, oraz co zazwyczaj idzie w parze – fala ludzkich nieszczęść. W czasie wojny obronnej 7 września 1939 roku, Armia „Kraków” Wojska Polskiego stoczyła ciężkie walki z Wehrmachtem. Zginęło wielu Polaków, a wzniecony działaniami bojowymi pożar strawił 1/3 miasta. Spłonęło wtedy bezcenne archiwum miejskie. Wkrótce dotarł do Proszowic także niemiecki holocaust. Wroga ideologia i ludzie ją wyznający spowodowali zniszczenie społeczności żydowskiej Proszowic, skupiającej przed wojną ponad 1000 osób. W 1944 roku Niemcy przystąpili do budowy wokół miasta umocnień wchodzących w skład linii Stellung A2. W ramach prac powstało kilkanaście lekkich schronów połączonych okopami, zapory z drutu kolczastego oraz rowy przeciwpancerne. Do przymusowej pracy na rzecz niemieckiej machiny wojennej wykorzystano okolicznych mieszkańców. 17 stycznia 1945 roku w Proszowicach i najbliższej okolicy stoczono ciężkie walki, czego efekty ślady można znaleźć do dziś na miejscowym cmentarzu. Dziś w mieście prężnie działa Stowarzyszenie Bojowe Schrony Proszowice mające na celu ocalenie miejscowej historii. Na co dzień zajmują się renowacją bunkrów linii Stellung A2, dzięki ich pracy możecie będąc w okolicy zwiedzić 5 obiektów, są to m.in. „garnki kocha” – Kochbunker, schron Ringstand 58c oraz Regelbau Vf 51a. Chłopaki z Bojowych Schronów zapowiadają, że to nie koniec – podobno proszowicka ziemia kryje kolejne obiekty…

Oto link do oficjalnego profilu FB: >>>Bojowe Schrony Proszowice<<<

Lata powojenne były dla miasta okresem wielkich zmian. Tak jak i na terenie całego kraju nie obyło się również bez wielkich rozczarowań. Mimo wszystko w okolicy prężnie rozwinęło się rolnictwo – rejon jest  do dziś jednym z największych w Polsce skupiskiem plantacji tytoniu. Wraz z rolnictwem oczywiście kwitnie handel – cotygodniowy, środowy jarmark zyskał przez lata sławę w całym kraju. Nawet miejscowi poeci wspominają pamiętne środy w swojej twórczości:


„ŚWIĘTA ŚRODA – ŚWIĘTO DYSZLA”

„JUŻ NARESZCIE ŚRODA PRZYSZŁA
U NAS WIELKIE ŚWIĘTO DYSZLA,
WSZYSCY SIĘ OGROMNIE CIESZĄ
I NA JARMARK SZYBKO ŚPIESZĄ.

ŚRODA W NASZYM MAŁYM MIEŚCIE
ŚWIĘTY WIELKI DZIEŃ TARGOWY
MOŻNA KUPIĆ JAJKA, SEREK,
ŚWINKI, KONIE, DOJNE KROWY.

KUPIĆ GUMOFILCE I MODNE MAJTECZKI,
SKOSZTOWAĆ ŚWIEŻUTKICH OGÓRECZKÓW Z BECZKI.
KISZONEJ KAPUSTY DEPTANEJ NOGAMI,
CZYSTYMI, BRUDNYMI MŁODYMI STOPKAMI.

STAREGO KOGUTA I DWIE KURY W PARZE,
WYPIĆ SOBIE PIWKO W TYM DREWNIANYM BARZE.
I DZIADEK TEŻ KUPI MODNE KALESONY,
STRINGI I REFORMY DLA SWEJ ŚLICZNEJ ŻONY.

I BUZI DOSTANIE PO PRZYJEDZIE Z MIASTA
ŻONKA MU UKROI KAWAŁECZEK CIASTA,
NA ŁAWCE USIĄDĄ KAWKI SIĘ NAPIJĄ
BO PO TAKIEJ ŚRODZIE PEŁNĄ PIERSIĄ ŻYJĄ.

ŻADNYCH GRANIC NIE MA W ŚNIEGI CZY WICHURY
KAŻDY NA TARG BIEGNIE SZYBCIEJ NIŻ POD GÓRY,
BO ZALICZYĆ ŚRODĘ NA NASZYM JARMARKU
TO JAK BYĆ W TUNEZJI I LEŻEĆ W HAMAKU.

SZYBCIEJ WRÓŻKA ZGADNIE CO SIĘ W ŚWIECIE DZIEJE
NIŻ W ŚRODOWY JARMARK BO TU OSZALEJE,
I NIKT NIE PRZEWIDZI CO SIĘ W JARMARK STANIE,
SZYBCIEJ COŚ PRZEWIDZĄ TAM NA MANHATTANIE.”

Jacek Fidala


Prawdopodobnie w 1974 roku polska artystka fotograf  – Zofia Rydet trafia ze swoim aparatem na niewielkie miasteczko nieopodal Krakowa. Wykonuje serię 18 zdjęć – unikatowych obrazów Proszowic i ich mieszkańców:



Proszowice – skrzyżowanie ulic 3 Maja (dawna 1 Maja) z Kopernika.



Skrzyżowanie ulic – dawnej 1 Maja z Kopernika. Widoczna figurka Jezusa Frasobliwego.



Ulica Kopernika w lewo odnoga w stronę Szkoły Podstawowej nr 2 w Proszowicach (rozpoznanie: Pan Wojtek Nowiński). Komentarz pod artykułem- Magdalena Rokita: „Ulica Kopernika w lewo odnoga. Powozi Pan Jan Kubik, na wozie siedzi jego mama Pani Helena Kubik”.



Budynek przy 3 Maja 93 (dawna 1 Maja) – na swoim miejscu, choć dziś w nieco gorszym stanie.



Ulica 1 Maja (dziś 3 Maja), po lewej początek ulicy Kopernika.



Dzisiejsza ulica 3 Maja, po prawej fragment figurki Jezusa.



Suszący się tytoń na jednym z najstarszych budynków w Proszowicach. Komentarz pod artykułem – Magdalena Rokita: „Podwórze przy ulicy 3 Maja 94 – nieistniejąca już oficyna”.



Zabudowa głównej ulicy w Proszowicach – ówczesna 1 Maja 93.



Figurka Jezusa Frasobliwego w całej okazałości.



Rozpoznanie Magdalena Rokita: „Suszarnia tytoniu, podwórze na posesji 3 Maja 94”.



Suszące się liście tytoniu, nieodłączny element krajobrazu Proszowic – miejsce niezidentyfikowane. Komentarz pod artykułem – Magdalena Rokita: „Oficyna – 3 Maja 94.



Stróż domu na posterunku. Rozpoznanie Magdalena Rokita: „Dom i pies bokser „Dżino” przy ulicy 3 Maja 94, zdjęcie domu od strony podwórza (Dom istnieje do dziś)”.



Prawdopodobnie ulica 3 Maja (dawniej 1 Maja). Komentarz pod artykułem – Magdalena Rokita: „Dom i ogród Państwa Młynarskich – dziś parking przy Lewiatanie na dawnym dworcu PKS”.



Rozpoznanie Magdalena Rokita: „Dom i ogród Państwa Młynarskich – dziś parking przy Lewiatanie na dawnym dworcu PKS”.



Rozpoznanie Magdalena Rokita: „Dom Państwa Gołębiów Witalisa i Feliksy – nie istnieje aktualnie (na tym miejscu znajduje się) biblioteka, sklep mięsny”.



Wejście do dzisiejszego zakładu „Foto Nowak Studio”. Komentarz pod artykułem – Magdalena Rokita: „Dom przy ulicy 3 Maja 94 istniej do dziś, na zdjęciu Pani Krystyna Augustyńska (bratanica Pani Zofii Rydet autorki zdjęć). Właścicielka butiku. Aktualnie (w budynku) Studio Fryzjerskie”.



Wnętrze nieznanego budynku w Proszowicach. Wejście do dzisiejszego zakładu „Foto Nowak Studio”. Komentarz pod artykułem – Magdalena Rokita: „Nie jest robione przy posesji 3 Maja 94”.



Witryna zakładu fotograficznego w Proszowicach.




Zofia Rydet przyszła na świat 5 maja 1911 roku w zamożnej rodzinie prawnika Ferdynanda Rydeta i Józefy (z domu Nowotny). W 1929 ukończyła Gimnazjum Urszulanek a wkrótce została absolwentką Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Snopkowie na przedmieściach Lwowa. Po wojnie osiedliła się początkowo w Kłodzku, a potem w Bytomiu, gdzie prowadziła sklep galanteryjny. Fotografią zainteresowała się w połowie lat 50-tych, pierwsze zdjęcia wykonała prawdopodobnie pod wpływem starszego brata Tadeusza – znanego i cenionego fotografa.

Jest autorką cyklów: „Mały człowiek”, „Czas przemijania”, „Zapis socjologiczny”, „Nieskończoność dalekich dróg”, „Suita śląska”, a także wielu fotograficznych kolaży. Próbowała przy pomocy fotografii stworzyć obraz społeczeństwa, przede wszystkim wiejskiego. Przemierzając wraz z przyjaciółmi Suwalskie, Lubelszczyznę, Podhale, Rzeszowskie czy Małopolskę zjednywała sobie fotografowanych ludzi do tego stopnia, że pozwalali jej wejść do swych domostw, fotografować się we wnętrzach w których żyją na co dzień.

W 1989 roku powstaje film Andrzeja Różyckiego pt. „Nieskończoność dalekich dróg. Podsłuchana i podpatrzona Zofia Rydet A.D. 1989”.

Zofia Rydet umiera 24 sierpnia 1997 roku w Gliwicach, pochowana została na cmentarzu parafialnym przy ulicy Orkana w Rabce.

W 2011 roku w Krakowie powstała Fundacja im. Zofii Rydet, która prowadzi działania archiwizacyjne i badawcze nad archiwum fotograficznym artystki, przekazanym Fundacji przez rodzinę. Organizuje również wystawy, publikacje i konferencje naukowe.

Tysiące fotografii autorstwa Zofii Rydet można obejrzeć na oficjalnej stronie Fundacji im. Zofii Rydet: >>>www.zofiarydet.com<<<


Tropiciele Historii



2 komentarze

  1. Rozpoznałam wszystkie zdjęcia ponieważ zostały one wykonane z na podwórzu mojego domu oraz w okolicy. Wtedy dom należał do moich dziadków Jadwigi i Bolesława Gołębiów

    Zdjęcie nr 3. Ulica Kopernika w lewo odnoga (wjazd do domu przy ulicy aktualnie 3 Maja 94) Powozi Pan Jan Kubik na wozie siedzi jego mama Pani Helena Kubik.

    Zdjęcie nr 7. Podwórze przy ulicy 3 Maja 94 – nieistniejąca już oficyna.

    Zdjęcie nr 10. Suszarnia tytoniu, podwórze na posesji 3 Maja 94.

    Zdjęcie nr 11. Oficyna – 3 Maja 94.

    Zdjęcie nr 12. Dom i pies bokser Dżino przy ulicy 3 Maja 94, zdjęcie domu od strony podwórza (Dom istnieje do dziś).

    Zdjęcie nr 13. Dom i ogród Państwa Młynarskich – dziś parking przy Lewiatanie na (dawnym dworcu PKS).

    Zdjęcie nr 14. Dom i ogród Państwa Młynarskich – dziś parking przy Lewiatanie na (dawnym dworcu PKS).

    Zdjęcie nr 15. Dom Państwa Gołębiów Witalisa i Feliksy (nie istnieje) aktualnie biblioteka, sklep mięsny.

    Zdjęcie nr 16. Dom przy ulicy 3 Maja 94 istniej do dziś, na zdjęciu Pani Krystyna Augustyńska (bratanica Pani Zofii Rydet autorki zdjęć). Właścicielka butiku. Aktualnie Studio Fryzjerskie.

    Zdjęcia nr 17 i 18. Nie są robione przy posesji 3 Maja 94.

     

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.