Świdwin w okresie panowania Zakonu krzyżackiego 1384-1455

Świdwin w okresie panowania Zakonu krzyżackiego 1384-1455

2 września 2021 1 przez Adam Kotarski

Po upadku znaczenia rodu Wittelsbachów w Brandenburgii znacznie zmalało także znaczenie Wedlów, a wiele urzędów przeszło w ręce administracji Karola IV, władcy Czech z dynastii Przemyślidów, którzy sprzyjali Zakonowi Krzyżackiemu. Jednakże okazuje się, iż Wedlowie znaleźli szansę wzmocnienia swojej pozycji, gdy w 1381 Hans von Wedel zostaje powołany przez margrabię brandenburskiego Zygmunta Luksemburczyka na urząd starosty w Nowej Marchii. Na tym stanowisku nie utrzymuje się zbyt długo, gdy jesienią 1383 roku zostaje zdjęty po popadnięciu w ogromne długi. Jedynym wyjściem z tej sytuacji okazuje się sprzedaż części ziem. Chętnie wykupuje je Zakon Krzyżacki, który w swoich planach ma zamiar przerwania korytarza łączącego Pomorze z Polską i utworzenie własnego niezależnego połączenia z państwami niemieckimi w głębi kontynentu. 14 kwietnia 1384 roku w Elblągu Hans von Wedel przekazuje miasto i zamek w ręce Zakonu w zamian za spłatę długów, dożywotnie mieszkanie i niewielkie środki na życie. Otrzymuje on folwark w Unisławiu koło Torunia i rentę w wysokości 150 grzywien srebra rocznie(ok. 27kg). Krzyżacy otrzymali przy tej transakcji pełen wachlarz dokumentów zapewniający im trwałą własność tych ziem. Zostały one później potwierdzone przez króla czeskiego i rzymskiego Wacława IV, który w ten sposób umacniał pozycję Zakonu w regionie.

Wzgórze zamkowe na którym w średniowieczu znajdowała się krzyżacka warownia w Unisławiu na Kujawach.

Tak zaczyna się krzyżacka historia Nowej Marchii. Świdwin stał się od tej pory najważniejszym punktem strategicznym wysuniętym na zachód. Wykorzystywano go również jako miejsce do odpoczynku dla podróżnych rycerzy zmierzających na wschód walczyć po stronie krzyżaków przeciw poganom. Z nowo nabytej ziemi świdwińskiej utworzono osobne wójtostwo, które odpowiadało bezpośrednio przed wielkim mistrzem. Pierwszymi trzema wójtami zostali Walrabe von Scharfenber, Caspar von Pritticz i Heinrich von Welnitz jednak czas urzędowania każdego z nich trwał zaledwie kilka miesięcy.

Mapa ziem Zakonu krzyżackiego w latach 1402-1455

Pod koniec XIV wieku następuje kryzys agrarny w wyniku którego rycerstwo drastycznie ubożeje i zostaje zmuszone do sprzedaży swych ziem na co Zakon zaczyna wykupować je, umacniając tym samym swoją pozycję w regionie. Jednocześnie rycerstwo nowomarchijskie stanowi dla krzyżaków bardzo pomocną rezerwę militarną, która zostaje wykorzystywana przy okazji konfliktów granicznych z Polską. Jednym z przykładów jest tutaj układ zawarty w 1388 roku pomiędzy Zakonem a panami von Wedel na mocy którego 20 członków tego rodu zobowiązało się służyć Zakonowi przez 15 lat przeciw Polsce w sile 400 konnych. Oddział miał być gotowy do działania maksymalnie po 4 tygodniach od otrzymania wezwania i służyć przez rok. Za rok tej służby krzyżacy mieli wypłacić Wedlom żołd w wysokości 18000 grzywien monety pruskiej oraz dodatkowo jeśli udało by się im pojmać polskiego króla 500 grzywien, a za polskiego księcia miano zapłacić 100 grzywien. Było to zjawisko dość powszechne, gdyż Zakon szykował się do wojny z Polską i chętnie korzystał z takich usług wśród rycerstwa i licznych rodów. Polska również zdawała sobie sprawę, że wojna z Zakonem jest kwestią czasu dlatego podjęła szerokie działania wśród rycerstwa nowomarchijskiego często spokrewnionego też z rodami z Pomorza i Wielkopolski o poparcie ich strony w razie konfliktu. Rodami, które sprzyjały Polakom byli Güntersbergowie, część Wedlów, Borkowie oraz von Wolde (lub Walde). Ich posiadłości znajdowały się na granicy ziemi świdwińskiej dlatego mogli oni skutecznie paraliżować dopływ sił dla zakonu z zachodu. Jednym z wydarzeń, które świadczy o wpływach państwa polskiego na okolicznych ziemiach jest hołd księcia Warcisława VII dla Władysława Jagiełły złożony w Pyzdrach 2 listopada 1390 roku. Obiecał on, iż będzie powstrzymywał wszelkie posiłki dla państwa zakonnego idące przez Pomorze.

23 października 1412, Przemyśl. Władysław król polski z Witoldem wielkim księciem litewskim i dygnitarzami polskimi poświadcza, że od Henryka von Plauen wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego wziął w zastaw, na określonych warunkach, Nową Marchię z wszystkimi przynależnościami oraz grody Drzesno i Schibelben (Świdwin) za sumę 39400 kop groszy polskich.

W tym momencie Krzyżacy zdali sobie sprawę, że ich nowy przyczółek jest zbyt mały i należy rozbudować swoje wpływy w regionie. W 1400 roku Zakon kupił ziemię drawską z Drawskiem(Dramburg) i Złocieńcem(Falkenburg). Polacy widząc te działania sami chcieli wykupić resztę Nowej Marchii i zdołali nawet podpisać umowę z Brandenburgią w 1402 roku, jednak w ostatnim momencie krzyżacy doprowadzili do jej zerwania oferując znacznie większą kwotę i sami zajęli resztę ziem. W ten sposób przejęli oni kontrolę nad całą Nową Marchią i w pełni kontrolowali szlak łączący państwa Rzeszy z których napływało rycerstwo. W ostatnich latach przed wybuchem Wielkiej wojny z zakonem rycerstwo nowomarchijskie było bardziej propolskie i nie podobała im się ekspansja i polityka krzyżacka. O tajnych planach tych rycerzy i częściowemu przyłączeniu tych ziem do Polski, Zakon dowiedział się w maju 1407 roku wykrywając tajną umowę na mocy której część zamku w Złocieńcu miała zostać potajemnie wykupiona. Taki antykrzyżacki nastój był spowodowany tym, że umacniali oni swoją pozycję poprzez wyzysk gospodarczy, np. przejmowanie wszystkich młynów i zakazanie budowy nowych, co monopolizowało znaczną część gospodarki. Rycerze nowomarchijscy często też byli zadłużeni u krzyżaków. W wyniku kryzysu agrarnego spadały przychody z uprawy ziemi, więc zaciągali pożyczki, a gdy nie mieli ich z czego spłacać sprzedawali pola i majątki drastycznie ubożejąc. W tej sytuacji jedynym środkiem ich utrzymania stawało się łupiestwo. Dochodziły do tego także wysokie podatki nakładane na każdego mieszkańca Nowej Marchii przez Zakon. Ludność ta czekała jedynie na dogodną okazję, aby uwolnić się spod tak silnych wpływów i była to właśnie wojna Polski z Zakonem. Wojna wybuchła latem 1409 roku. W sierpniu rozpoczęły się wyprawy zbrojne na ziemię wałecką. W Świdwinie wójt nowomarchijski zgromadził oddział około 100 zbrojnych złożony z ubogiego rycerstwa i pachołków. 21 sierpnia ruszyli oni na ziemie polskie. Zajęto wtedy bez walki Mirosławiec i Tuczno, następnie zaatakowano Wałcz, jednak nie udało się zdobyć jego umocnień i zarządzono odwrót. 8 października 1409 roku obie strony zawarły rozejm. Mimo zawieszenia broni, na pograniczu Polski i Nowej Marchii zdarzały się potyczki. Małe oddziały polskie łupiły wsie nowomarchijskie. Stronie krzyżackiej nie sprzyjały także nastroje wśród okolicznego rycerstwa. Wzrastał konflikt wójta krzyżackiego z miejscowymi rycerzami z pogranicza m. in. Von Wedel, Borków, von Walde, Guntersbergów i Dewitzów sprzyjającymi Polsce, którzy złupili wtedy posiadłości zakonu na tych ziemiach w tym Więcław koło Świdwina. Na wiosnę 1410 roku po wygaśnięciu rozejmu, obie strony szykowały się do starcia. W Nowej Marchii ciągle silna była opozycja rycerstwa przeciw Zakonowi. Wójt krzyżacki zaoferował im żołd w zamian za służbę po stronie Zakonu, jednak spotkał się ze stanowczą odmową. Rycerze ci następnie podążyli w stronę Torunia do obozu królewskiego. Prawdopodobnie uczestniczyli oni po stronie polsko-litewskiej w bitwie pod Grunwaldem w której pokonano siły Zakonu. Następnie uczestniczyli oni także po stronie polskiej w bitwie pod Koronowem która odbyła się 10 października 1410 roku. Udało im się wtedy nawet wziąć do niewoli krzyżackiego wójta Nowej Marchii Michała Küchmeistra von Sternberg.

Michał Küchmeister von Sternberg(1370-1423)

Po zwycięstwie strony polskiej w ostatnim konflikcie ruchy antykrzyżackie w Nowej Marchii znacznie się ożywiły licząc na przyłączenie tych ziem do Królestwa Polskiego. Plany te jednak zostały zatrzymane przez krzyżaków i cesarza rzymskiego podczas podpisywania pierwszego pokoju toruńskiego w 1411 roku. Z tego też powodu w regionie coraz bardziej szerzyły się rabunki i łupiestwo dokonywane przez rycerstwo. Sama ziemia świdwińska była narażona na wypady łupieżcze Manteufflów z Kiełpina i rycerzy z ziemi wałeckiej, np. Wedlów z Tuczna. Dochodziło w tym czasie do licznych napadów. Krzyżacy wysyłali listy do księcia słupskiego Bogusława VIII o powstrzymanie takich napadów, jednak w odpowiedzi otrzymali wiadomość w której książę Bogusław sam skarży się na liczne najazdy na swoje ziemię od strony Zakonu. Krzyżacy stwierdzili, że dogodną okazją do rozstrzygnięcia konfliktu będzie sobór w Konstancji odbywający się w latach 1414-1418. Podczas soboru cesarz Zygmunt Luksemburski zgodził się na rozstrzygnięcie sporu z korzyścią dla strony krzyżackiej w zamian za oddanie mu Nowej Marchii. W 1416 roku Zakon był skłonny oddać mu te tereny z wyjątkiem ziemi świdwińskiej i drawskiej pod warunkiem że owe granice zostaną potwierdzone przez cesarza i zostanie ustalony trwały pokój z Polską. Nigdy nie doszło do porozumienia w tym konflikcie , jednak na kilka lat na pograniczu zapanował względy spokój. W 1431 roku krzyżacy chcieli wykorzystać konflikt, który wybuchł pomiędzy Świdrygiełłą, a Królestwem Polskim. Krzyżacy złamali wtedy pokój mełneński zawarty z Polakami w 1422 roku. Nastąpił wtedy atak na ziemię dobrzyńską, Kujawy i Krajnę. Władysław Jagiełło w tej sytuacji postanowił zawrzeć przymierze z husytami[1].

Husycki strzelec z hakownicą w kapalinie i brygantynie(rodzaj pancerza), uzbrojony w kord i mizerykordię, lata 30-ste XV wieku., rys. Marek Szyszko

W wyniku tego porozumienia doszło do wspólnej wyprawy polsko-husyckiej przeciw krzyżakom w Nowej Marchii w czerwcu 1433 roku. Wielki mistrz przerażony postępującą ofensywą i alarmowany w sierpniu 1433 r. przez wójta nowomarchijskiego o słabym uzbrojeniu i zaopatrzeniu zamków w Świdwinie i Drawsku, gdzie zbierali się zbiegowie z opanowanych przez husytów terytoriów, postanowił wysłać na pomoc oddział 300-400 konnych dowodzony przez komtura gdańskiego, gdyż załoga świdwińskiego zamku odmówiła udziału w walkach z powodu braku wypłacania żołdu przez Zakon. Również rycerstwo w tym czasie odmówiło wsparcia, żądając także odszkodowania za zniszczenia poniesione we wcześniejszych najazdach. W tej sytuacji zostały jeszcze dosłane posiłki od komtura elbląskiego i dzierzgońskiego. Pod Świdwinem zgromadzono nawet posiłki zaciężne, które dotarły tutaj z Turyngii. Oddział ten liczył około 5000 konnych i dowodził nimi Henryk Reuss von Plauen. W tym czasie gdy główne siły polskie, husyckie i pomorskie oblegały Chojnice, siły krzyżackie zebrane pod Świdwinem uderzyły na księstwo pomorskie. Spalono i zniszczono Połczyn z okolicznymi wsiami, następnie siły von Plauena splądrowały wsie koło Polanowa udając się dalej w stronę Lęborka i docierając na Pomorze gdańskie. 13 września 1433 roku obie strony podpisały rozejm.

Henryk Reuss von Plauen(1400?- 1470)

Konflikt polsko krzyżacki trwający od 1431 do 1435 roku nie przyniósł żadnej korzyści materialnej żadnej ze stron, natomiast jeszcze bardziej pogłębił kryzys panujący w Nowej Marchii. Nawet po podpisaniu pokoju brzeskiego 31 grudnia 1435 roku, na ziemiach pogranicza nie zaprzestano najazdów rabunkowych. W czerwcu 1436 roku urzędnik leśny[2] ze Świdwina wysłał list do wielkiego mistrza, w którym skarży się na najazdy polskiej załogi z Drahimia(Stare Drawsko) na tereny ziemi świdwińskiej. W wyniku tych najazdów zniszczeniu uległa znaczna część okolicznych wsi m. in. Nielep. W tym czasie nadal panował kryzys powodowany ciągłymi najazdami i skutkami wojen. Panował głód i wysoka umieralność. Na domiar złego w 1438 roku w Świdwinie zebrała też żniwo epidemia nazywana w dokumentach ,,wielką śmiercią”. Były to czasy bardzo niepewne, ponieważ część wojsk polskich zgrupowanych była na pograniczu niedaleko Choszczna, Ińska i Złocieńca, ponieważ Zakon zwlekał z wypełnieniem zobowiązań zawartych w pokoju brzeskim. Po wypłaceniu części odszkodowań przez krzyżaków Polacy wycofali swoje wojska, jednak pretensje do tych ziem zaczął coraz bardziej zgłaszać elektor brandenburski Fryderyk I. W okolicy toczyły się, także liczne wojny prywatne i konflikty z biskupami kamieńskimi i książętami pomorskimi. W sierpniu 1439 roku udało się krzyżakom zawrzeć umowę z biskupem kamieńskim, w której rozwiązywano m. in. spór o wieś Sławę pomiędzy urzędnikiem leśnym ze Świdwina, Adamem Pudewils, a braćmi von Ramele i ich sprzymierzeńcami. Zażegnano w ten sposób jeden z licznych konfliktów granicznych, jednak nadal działania te były niewystarczające. W maju 1440 roku urzędnik krzyżacki i rada miasta Świdwina donieśli wielkiemu mistrzowi o nowych rabunkach i napadach dokonywanych przez rycerstwo zamieszkujące sąsiadujące zamki. Panowie von Ramele, właściciele zameczku w Sławie napadali na kupców ze Świdwina. Zabijali, brali w niewolę i rabowali towary. Podobnie postępowali bracia Leckow oraz inni liczni rycerze-rabusie, którzy w tym czasie wypowiedzieli prywatną wojnę mieszczanom ze Świdwina. W efekcie tych wydarzeń mieszkańcy Świdwina doświadczeni uciskiem, licznymi grabieżami i biedą ruszyli zbrojnie i zniszczyli zamek von Ramelów w Sławie. W Świdwinie wybuchł w ten sposób konflikt między radą, a mieszczanami, którzy chcieli usunąć krzyżaków oraz popierającą ich radę miasta, a następnie zawrzeć porozumienie z Pomorzanami i księciem słupskim. O zniszczeniu zamku w Sławie dowiedział się książę słupski, który także wypowiedział wojnę Świdwinowi. Walki na pograniczu z rycerstwem pomorskim dalej nie wygasały. W grudniu 1444 roku wójt świdwiński informował wielkiego mistrza o zniszczeniach spowodowanych przez Manteufflów i panów von Leckow. Dodaje również, że uwięził Eggerda Manteuffel – ,,najbardziej złośliwego rabusia”. Ród Manteufflów zażądał 1000 grzywien(ok.180kg srebra)[3] jako odszkodowania za uwięzienie na zamku w Świdwinie jednego z członków rodu. Panowie von Leckow też skarżyli się na wójta świdwińskiego za spowodowane krzywdy i mieli oni w tym sporze poparcie księcia Bogusłwa IX, który pisał o tej sprawie do wielkiego mistrza. Lojalni rajcy i burmistrz Świdwina pisali do mistrza że skargi ze strony von Leckow są bezpodstawne, gdyż wójt wielokrotnie próbował porozumieć się z rycerstwem. Za namową wielkiego mistrza doszło wtedy do lekkich ustępstw i porozumienia co dało tym ziemiom spokój na jakiś czas. Do uspokojenia granicy Nowej Marchii przyczyniło się też w 1442 roku oddanie w dzierżawę Janowi von Wedel Wałcza i Drahimia. Rycerz ten był spokrewniony z rodami nowomarchijskimi i posiadał majątki po obu stronach granicy oraz dostawał od zakonu potajemnie spore sumy pieniędzy za sprzyjanie zakonowi w razie konfliktu.

Prawdopodobny zarys Świdwina z XV wieku nałożony na mapę współczesną.

Jeszcze jedną historią, która pogorszyła relacje pomiędzy krzyżakami a rycerstwem feudalnie mu podlegającym jest historia Henryka Skolima(Pełną historię można przeczytać pod tym adresem – http://prusowie.pl/dane/skolimowscy.pdf). Był to rycerz pruski, którego wielki mistrz pozbawił bezprawnie całego majątku. Poszkodowany szukał następnie sprawiedliwości odwołując się od tej decyzji przed sądem biskupa warmińskiego niestety bezskutecznie. Henryk Skolim zwrócił się nawet do cesarza Fryderyka w Wiedniu jednak odmówił on pomocy popierając tym samym Zakon. Rycerz znajdując się w beznadziejnej sytuacji wypowiedział krzyżakom wojnę prywatną. Zakonnikom udało się go schwytać i uwięzić w zamku w Świdwinie w 1446 roku. Został on prawdopodobnie zamordowany w więzieniu w świdwińskiej wieży. Przed śmiercią do jego celi wszedł burmistrz Świdwina Klaus Boltenhagen, który został tam wpuszczony przez wójta krzyżackiego. Henryk Skolim podyktował burmistrzowi trzy listy do żony i braci. Z ich treści wynika, iż prawdopodobnie wiedział o zbliżającej się śmierci z rąk krzyżackich. Podyktowanie tych listów miało być podstępem by zdobyć dowody jego winy i nazwiska sprzymierzeńców Skolimów. Inni rycerze dowiedziawszy się o tej niesprawiedliwości byli oburzeni i jeszcze bardziej wzrosła ich nienawiść do Zakonu. Krzyżacy podejrzewając bunt stanów pruskich w swoim państwie ponownie starali się zabezpieczyć Nową Marchię i połączenie z Europą Zachodnią. Wydali oni instrukcje wójtowi nowomarchijskiemu, aby zaczął gromadzić zapasy zboża na zamkach w Świdwinie, Drawsku i Gorzowie na wypadek wojny.

Zdjęcie współczesne zamku wykonane z lotu ptaka.

Z doświadczenia wojennego krzyżacy wiedzieli, że najlepszym sposobem na utrwalenie władzy jest utrzymanie i rozbudowa zamków. Za rozbudową fortyfikacji stały powody zagrożenia ze strony Polski, Pomorza, miejscowego społeczeństwa oraz chęć odzyskania tych ziem przez elektorów brandenburskich. Od początku panowania krzyżaków w Nowej Marchii rozbudowywano zamek w Świdwinie, jednak z powodu problemów finansowych Zakonu jego przebudowa podzielona została na kilka etapów. W 1424 roku pisano do wielkiego mistrza że zabudowa zamku jest w złym stanie i jak wynika z innych dokumentów nie udało się tego stanu poprawić, aż do konfliktu z Polakami i husytami w 1433 roku. Wielki mistrz Konrad von Erlichshausen panujący od 12 kwietnia 1441 do 7 listopada 1449 roku potwierdzał zaraz po objęciu urzędu, że konieczne jest wzmocnienie zamków w Nowej Marchii. Za jego rządów przebudowa przebiegała sprawnie i w czerwcu 1445 roku wójt krzyżacki pisał do niego, że cały proces przebudowy przebiega pomyślnie i zapraszał go, aby za rok latem 1446 przyjechał na uroczystości zakończenia budowy, która ostatecznie została zwieńczona w 1448 roku.

Prawdopodobny wygląd zamku w Świdwinie w 1448 roku po przebudowie.

Pierwszy wójt krzyżacki Walrabe von Scharfenberg opuszczając swój urząd w lutym 1385 roku przekazał już część zgromadzonych zasobów swemu następcy, przede wszystkim broń, żywność i pieniądze. W wydanym wtedy spisie wymieniono jedną wielką armatę, dwie małe armaty, beczkę prochu, 25 kusz,. Oznacza to, że zaraz po zajęciu zamku zakon sprowadził tam nowoczesny sprzęt wojenny. Z zapasów żywności zgromadzono 50 połci mięsa, 4 tuczniki, 3 beczki soli, 3 beczki śledzi, ponad 7 łasztów żyta, 500 korców owca, 230 korców jęczmienia, 6 funtów pieprzu, 1 funt szafranu, dwie beczułki wina, trzy beczułki miodu. Świadczy to o dobrym przygotowaniu do ewentualnego oblężenia lub przyjmowaniu gości rycerzy jadących do Prus. W następnym czasie zapasy stale się powiększały. W 1386 roku w spisie widnieje dodatkowo 9 wołów w soli, 4 woły wędzone, w stajni hodowano 5 krów, 36 świń i 30 owiec. Oprócz gromadzenia zapasów przystąpiono do intensywnej rozbudowy i modernizacji zamku, gdyż musiał on zostać dostosowany do nowoczesnej techniki wojennej. Miał być on też wygodną siedzibą dla wójta nowomarchijskiego, dwunastu braci zakonnych i załogi szeregowych żołnierzy.

Część mieszkalna świdwińskiego zamku z XV wieku. Widok od strony rzeki Regi. Zdjęcie współczesne.

Wyburzono najstarsze skrzydło północne, na dawnych fundamentach rozpoczęto budowę nowego obiektu. Basztę przy wjeździe przebudowano w latach 1412-1413 wznosząc okazałą wieżę na wysokość 26 metrów. Dolną kondygnację przeznaczono na więzienie, wyżej znajdowała się izba dla załogi, reszta obiektu była cylindryczną wieżą z otworami strzelniczymi. Pozwalało to na ostrzał również z broni palnej dojazdu do zamku i najbliższego przedpola. Na poziomie czwartej kondygnacji zbudowano wystawną machikułę[4], z której w razie walki o bramę można było wylewać wrzątek lub gorącą smołę. Na przełomie XIV i XV wieku zamek został też otoczony dodatkowym murem zewnętrznym. Architektonicznie był to drugi po zamku w Bytowie obiekt krzyżacki przystosowany do korzystania z broni palnej, a pierwszy na Pomorzu Zachodnim. W tym czasie rozbudowano też mury miejskie, zaopatrzono je w liczne strzelnice oraz cztery ,,wikhauzy” tj. wysunięte nieco od lica muru na zewnątrz niewysokie wieże zatokowe, tworzące od strony miasta rodzaj zabudowanej wnęki w murze, w której zamieszkiwali strażnicy miejscy wraz z rodzinami. Ponadto murów broniły też cztery okrągłe baszty z których największa ,,Kiek in Pommern”.[5] Strzegła ona wysuniętego najbardziej na północny wschód naroża muru, zwężającego się tu w formie ostrogi. Nazwa wieży niewątpliwie nawiązuje do częstych w XIV i XV wieku konfliktów granicznych na Pomorzu.

Panorama Meriana z 1652 roku. Po prawej stronie widoczna jest baszta ,,Kiek in Pommern” oraz wspomniane wikhauzy wystające z murów miejskich.

Koniec panowania krzyżackiego w Nowej Marchii, a tym samym w Świdwinie rozpoczął się od wybuchu wojny trzynastoletniej toczonej w latach 1454-1466 pomiędzy krzyżakami, a Polską. Na początku tejże wojny wielki mistrz zażądał od wójta świdwińskiego przysłania mu wsparcia wojskowego, jednak okazało się, że dysponuje on tylko małym oddziałem 50 konnych. Miejscowe rycerstwo nawet nie myślało o służbie dla zakonu, dlatego wójt musiał werbować wojska zaciężne po za granicami kraju. W czerwcu 1454 roku krzyżacy założyli pod Świdwinem wielki obóz wojskowy, w którym gromadzili posiłki zaciężne przybywające z różnych krajów niemieckich. Niebawem w obozie przebywała według zapisów ogromna 15 tysięczna armia – 9 tysięcy konnych i 6 tysięcy piechoty pod dowództwem księcia Rudolfa z Żagania.

Rudolf z Żagania(1411/18-1454)

Następnie z braku zapasów, których wystarczyło tylko na dwa tygodnie, armia pomaszerowała na Szczecinek i Czarne, a dalej na wschód. Ogołocone z prawie wszystkich zapasów miasto doprowadziło wtedy do wyczerpania cierpliwości mieszczan, którzy 23 czerwca zwrócili się z oficjalną prośbą do elektora Fryderyka II, aby wziął on ich pod swoją opiekę. Krzyżacy w tym czasie potrzebując funduszy na działania wojenne zdecydowali się oddać w zastaw Nową Marchię elektorowi brandenburskiemu Fryderykowi II za cenę 40.000 guldenów reńskich(ok. 120kg złota). Mimo to ziemia świdwińska miała dalej pozostać pod panowaniem krzyżackim. Elektor chciał nawiązać wtedy bezpośrednie rokowania z radą miasta Świdwina i spotkać się z nimi w Myśliborzu.

Fryderyk II Hohenzollern(1413-1471)

Świdwinianie odmówili i jednocześnie poprosili, aby elektor wziął ich pod swoją opiekę. Fryderyk II chciał nakłonić wójta do oddania zamku i miasta, lecz w odpowiedzi otrzymał, iż ten nie może nic uczynić bez zgody wielkiego mistrza. Natomiast wielki mistrz w krytycznej sytuacji w jakiej znajdował się w 1455 roku chciał porozumieć się z Polską, aby rokowania rozjemcze miał prowadzić właśnie elektor brandenburski Fryderyk II Hohenzollern. Jednak, aby zajął się on konfliktem polsko-krzyżackim napisał, że zrobi to jeśli wielki mistrz odda mu ziemię świdwińską i Drezdenko. W tamtych dniach nie miał on żadnego innego wyboru jak tylko się zgodzić. 19 września 1455 roku wydał on dokument, w którym odstępuje on Fryderykowi całą Nową Marchię wraz z ziemią świdwińską i Drezdenkiem oraz miał pokryć przemarsz wojsk elektora do ziemi świdwińskiej z własnych środków. Zakon zastrzegł sobie w tej umowie jeszcze, że będą oni mogli swobodnie przejeżdżać przez te terytoria, a po śmierci Fryderyka II będą mogli odkupić ziemię z powrotem za 100 000 złotych reńskich(ok. 300kg złota), jednak przy ich możliwościach finansowych odkupienie Nowej Marchii było niemożliwe. Jeszcze przed wynegocjowaniem takich postanowień Fryderyk II napisał w dniu 12 sierpnia 1455 roku do mieszkańców Świdwina, aby złożyli oni hołd elektorowi brandenburskiemu. 24 października 1455 roku Fryderyk II Hohenzollern przybył do Świdwina i osobiście przejął miasto od wójta krzyżackiego. Od tego momentu krzyżacy na zawsze stracili tak ważny punkt strategiczny i miejsce koncentracji dla własnych wojsk w razie konfliktu z Polską, a mieszczanie mogli odetchnąć od ucisku zakonników.

Osobną ciekawostkę może stanowić fakt, że za czasów panowania krzyżackiego w Nowej Marchii(1402-1455), zakon nadał przywilej posiadania własnej mennicy i bicia monety w Choszcznie i Świdwinie. Żaden oryginalny egzemplarz monety z Choszczna nie przetrwał do naszych czasów. Natomiast kilka lat temu udało się odnaleźć monetę pochodzącą z mennicy istniejącej w XV wieku na zamku w Świdwinie – Denara świdwińskiego. W średniowieczu posiadanie przez jakieś miasto lub zamek przywileju bicia własnej monety było rzeczą bardzo prestiżową co może wskazywać na dalekosiężne plany krzyżaków co do ty ziem. Moneta ma średnicę od 11 do 12 mm, wykonana jest z wysokiej próby srebra o wadze 0,2g i jeden jej egzemplarz dzisiaj możemy podziwiać w komnatach muzealnych świdwińskiego zamku.

Awers ———————————————————Rewers

Lista wójtów rządzących Nową Marchią w latach 1402-1455

Baldewin Stal – 31 października 1402 – 1 sierpnia 1408

Arnold(Arnd) von Baden – 1 sierpnia 1408 – 25 kwietnia 1410

Michael Kuchmeister – 25 kwietnia 1410 – 9 października 1410

Boemund Brendel – 9 października 1410 – listopad 1410

Engelhard Kassau – listopad 1410 – kwiecień 1411

Albrecht bon den Dube – kwiecień 1411 – 19 listopada 1412

Honer von Mandern – 19 listopada 1412 – 27 lipca 1413

Sander von Machwitz – 27 lipca 1413 – 9 października 1420

Jost Strupperger – 9 października 1420 – lipiec 1422

Walther Kirschkorb – lipiec 1422 – 27 grudnia 1428

Nikolaus Rickeritz – 27 grudnia 1428 – 29 września 1430

Heinrich Rabenstein – 29 września 1430 – 20 kwietnia 1435

Johann Thobenecker – 23 kwietnia 1435 – 6/11 listopada 1438

Hans von Stockheim – 6/11 listopada 1438 – 18 października 1439

Walther Kirschkorb -( 18 października 1439) + 23 kwietnia 1440 – 28 maja 1441

Georg von Eglossstein – lipiec 1441 – 15 listopada 1448

Hans Thobenecker – 15 listopada 1448 – 2 listopada 1450

Christoph Eglinger – 2 listopada 1450 – 1455

 

Kalendarium ziemi świdwińskiej pod panowaniem krzyżackim w latach 1384-1455 sporządzone na podstawie Geschichte der Stadt und des Kreises Schievelbein in chronologischer Form, autorstwa Arthura Zechlina z roku 1890 roku i wykorzystane ze strony ,,http://www.swidwin.cba.pl/historia/1384-1455.html”

1384 – 10 sierpnia – Malbork (Morienburg) Hans von Wedel potwierdza odbiór pieniędzy od Wielkiego Mistrza Konrada Zollner von Roteustein na zapłacenie swoich długów.

1384 – 8 września – Hans von Wedel potwierdza, że otrzymał od Wielkiego Mistrza zakonu zadość uczynienie w mieszkaniu i utrzymaniu. Przyznano mu dwór Unisław koło Torunia (Thorn) (Wenzlow)z wystarczającą ilością ziemi, niezbędnym stadem bydła i 150 markami rocznego czynszu na cały okres życia.

1384 – 16 grudnia – Mainz. Król Wenzel potwierdza dostąpiie zakonu Świdwina z zastrzeżeniem pretensji do niego jego brata Sigismunda.

1385 – 2 luty – Po Walrebe von Scharfenerg wójtem krzyżackim zostaje Kaspar von Breiesen.

1386 – Kasper von Briesen – wójt krzyżacki przydzielił kościołowi w Świdwinie 5 włók ziemi w pobliżu wsi Jastrzębniki (Falkenberg).

1386 – 3 maja – Malbork (Marineureg) – Henig von Wedel zrzeka się wszelkich roszczeń do Świdwina.

1386 – 19 grudnia – Kasper von Briesen – wójt krzyżacki daje Michelowi von Elbe włókę łąki na granicy polnej ze wsią Łabędzie (Labenz).

1386 – 21 grudnia – Heinich von Wallnitz zostaje wójtem krzyżackim w Świdwinie.

1387 – 14 stycznia – Urlich von Rützerow sprzedaje swój udział we wsi Branowo (Brunow) duchownym, radzie i zarządowi Świdwina za 55 marek.

1387 – 12 marca – Świdwin – Bracia Wopersnow zbywają 7 włók w Niepepie (Nielep) świętemu bractwu (zajmującemu się pochówkiem zwłok) w Świdwinie za 210 marek. Wydarzyło się to w obecności pana Machariusa de Südenitz – adwokata ze Świdwina, który jako zarządcę tej ziemi wprowadza Johanna von Leckow.

1389 – Bardzo tanie czasy – Jedną krowę można kupić za 3 szylingi (1 szyling = 12 fenigów) owcę za jeden szyling, korzec żyta za 11 fenigów; mendel jaj za 1 feniga, baryłka piwa kosztowała 4 szylingi, funt masła 2 fenigi, robotnik dniówkowy otrzymywał za dzień pracy łącznie z piciem i jedzeniem grosze.

1389 – 1393 – Macharius von Swidnitz – wójtem w Świdwinie.

1390 – 10 grudnia – Mewe (?) – wielki mistrz donosi rajcom Frankfurtu w odpowiedzi na ich petycję, że nie może zmienić nowowyznaczonych dróg handlowych przez króla Polski i książąt szczecińskich, które prowadzą z Polski do Szczecina (Stettin) w odległości niestety 10 – 12 mil.

1391 – Michael von Elwe sprzedaje radzie w Świdwinie i zwierzchniowi szpitala 13 włók we wsi Łabędzie (Labenz).

1393 – styczeń – Malbork (Marineburg). Pismo Wielkiego Mistrza do księcia Johana von Gorlitz dotyczące sprzedaży lub też zostawienia Nowej marchii z propozycją podjęcia rokowań w Świdwinie lub w Drawsku (Dramburg).

1394 – Miasto kupuje od panów Wernera i Dübslaffa Ritzerow granicę polną i puszczę w Bronowie (Brynow).

1394 – Ród Wopersnow sprzedaje wieś Lipie (Arnhuausen) wójtowi w Świdwinie z przywilejem pełnego sądownictwa tzw. karania szyją (obcięciem) i ręką.

1394 – 5 czerwca – Pismo Wielkiego Mistrza z Malborka (Marienburg) do 6 szlachciców z Marchii i 6 innych w okolicy Świdwina w sprawie położenia kresu rabunkom na traktach w ich obszarze oraz zakazanie udzielania rozbójnikom wstępu, wjazdu, schronienia i gościny w ich zamkach i miastach.

1399 – Rusowo (Rützow) w posiadaniu rodu von Sack.

1399 – olbrzymi ziąb – zamarzł nawet Bałtyk.

1401 – od 12 marca do 17 września padało ulewnie bez przerwy. Pogoda była przy tym tak niekorzystna, że spowodowała nieurodzaj i drożyznę. Zboża jare często nie wykształciły ziarna.

1402 – 9 września – Namiestnik Nowej Marchii – Baldewin Sthal przesyła miastu Chojna (Konigsberg) potwierdzenie Wielkiego Mistrza, dla Nowej Marchii do wiadomości (nadano) do Świdwina po narodzeniu w sobotę naszej kochanej pani.

1403 – 2 maja – Świdwin – Baldewin Sthal, namiestnik Nowej Marchii, zamieszkały w Świdwinie donosi Wielkiemu Mistrzowi o odebranej Jakubowi von Wedel rencie wcześniej zostawionej przez panujących.

1403 – 26 czerwca – Świdwin – Pismo namiestnika Nowej Marchii do Wielkiego Mistrza, że pewna partia (oddział) z Nowej Marchii chce się przyłączyć do Króla polskiego (Wł. Jagiełło).

1403 – 21 października – Świdwin – Namiestnik Nowej Marchii pisze do Wielkiego Mistrza, że w Nowej Marchii nie ma dnia wolnego od przypadków rabunków ze strony Pomorza, a w krótkim czasie wydarzyło się 16 takich grabieży na terytorium Zakonu, przy czym wsie zostały zniszczone.

1404 – poniedziałek – w poście – Pismo Wójta Świdwińskiego do Wielkiego Mistrza, że nadchodzi czas aby ukarać von Borków za ich rozboje, gdyż to samo zamierza też książe Słupska (Stolp).

1404 – 16 listopada – Świdwin – Baldewin Sthal pisze do Wielkiego Mistrza, że umówił się z księciem Szczecina (Stettin) Raciborzem na spotkanie – zjazd w Choszcznie (Arnswalde), na które książe nie stawił się.

1404 – 23 listopada – Świdwin – Pismo namiestnika Nowej Marchii do Wielkiego Mistrza, że w minionym roku ludzie Mistrza zakonu joanitów napadli i ograbili pod Kostrzyniem (Kustrin) na otwartej drodze kupców.

1404 – 25 grudnia – Wójt krzyżacki pisze do Wielkiego Mistrza, że zakupił oferowaną mu przez Urlicha von der Osten, opustoszałą wieś.

1404 – 25 grudnia – Świdwin – Namiestnik Nowej Marchii von Sthal, donosi Wielkiemu Mistrzowi, że miasto Friedenberg zezwoliło Zakonowi na połów ryb w swoich jeziorach.

1405 – 16 kwietnia – Świdwin – W czwartek donosi Baldwin Sthal, ze Świdwina, że Polacy zniszczyli miasto St. Osieczno (Hohzeit).

1405 – 30 kwietnia – Książe Bogusław Pomorski pisze do „Szanownego, Czcigodnego Baldenina Stale, namiestnika Nowej Marchii” w sprawie rozbojów Henniga von Wedel. Baldewin Sthal opowiada mu pod datą 8 maja, że zwalcza on rozboje jak tylko może, ale ludzie Bogusława w połączeniu z ludźmi z Biskupowa zrabowali pewnemu mieszczanowi ze Świdwina konia.

1405 – 27 maja – Świdwin – Baldewin Sthal donosi Wielkiemu Mistrzowi o rozbojach Pomorzan.

1406 – 29 marca – Baldewin Sthal, namiestnik Nowej Marchii, przyjmuje powinności – służebne z 8 włók położonych w Kowanowie (Schonfelde) i nakłada to samo (obowiązek służebny) na 6 włók we wsi Granowo (Granow). Nadano w Świdwinie w poniedziałek po południu, gdyż śpiewano w kościele.

1406 – 2 lipca – Wójt Baldewin Sthal zawiadamia Wielkiego Mistrza o czynach gwałtu von Borków przeciwko obywatelowi Gorzowa Wlk. (Landsberg) zabrali im 9 koni, piękne szaty o wartości 400 marek.

1407 – zima z 1407 na 1408 była tak mroźna, że nie przypominają sobie tego najstarsi ludzie. Dopiero 26 marca przyszła odwilż, a lato i jesień były bardzo mokre, spowodowały nieurodzaj, drożyznę.

1407 – 29 października – Malbork (Marienburg) Wielki Mistrz Urlich von Jungingen – potwierdza miastom i ludziom Nowej Marchii ich prawa i przywileje.

1408 – 19 stycznia – Świdwin – z pisma wójta zakonnego wynika, że zmiany w przepisach młynarskich jakie nastąpiły w Nowej Marchii są wprawdzie korzystne dla zakonu, ale przynoszą straty miastu.

1408 – 9 maja – Świdwin – Namiestnik Krzyżacki doradza Wielkiemu Mistrzowi kupno zamku (Oberberg) położonego nad Odrą.

1408 – Arnold von Baden – namiestnik Nowej Marchii.

1408 – 14 czerwca – Świdwin – Namiestnik Zakonu, Arnold von Baden melduje Wielkiemu Mistrzowi, w Polsce mają miejsce silne zbrojenia, a Król Polski chce umocnienia Dresdenka (Dresden).

1408 – 3 września – Świdwin – Arnold von Baden donosi Wielkiemu Mistrzowi, że załagodził sprzeczności (spory) z Dietrichem von Quitzow.

1409 – Arnold von Osten – namiestnikiem Nowej Marchii.

1409 – 1 stycznia – Świdwin – Namiestnik krzyżacki donosi Wielkiemu Mistrzowi, że ułożył się z Heinrichem von Gutersberg w sposób kompromisowy.

1409 – 6 stycznia – Świdwin – Wójt pisze do Wielkiego Mistrza, że grozi mu dostanie się w ręce Polaków.

1410 – 27 maja – Namiestnik krzyżacki melduje Wielkiemu Mistrzowi, że wojska polskie zaplanowały zdobycie Drezdenka (Dresden).

1410 – 23 sierpnia – rozszalała się potężna burza, która była wynikiem trzęsienia ziemi. Trzęsienie ziemi było tak silne, że drżały wszystkie domy, a ludzie chwytali się różnych przedmiotów, aby nie upaść. Przerażono się od Prus do Lubeki (Lubeck) i trwało tyrzy razy „Ojcze nasz”.

1410 – 29 sierpnia – Bogusław VIII – Książe Pomorza otrzymuje pod Malborkiem (Marienburg) od Króla Wł. Jagiełły zapis Świdwina.

1411 – 1 luty – Bogusław VIII odstępuje w czasie pokoju w Toruniu (Thorn) wszystkie zdobycze wojenne, także Świdwin.

1411 – Albrecht von Dube – Namiestnik Nowej Marchii melduje, że ród von Kleist dokonał na Ziemi Świdwińskiej wielu rozbojów, zabierając owce, bydło i konie.

1411 – 25 listopada – Kostrzyń (Kustrin) – Namiestnik Albrecht von der Dube zezwala miastom Nowej Marchii na łączenie się ze sobą jak też miastami Pomorza aby zaprowadzić ład publiczny (pokój w kraju).

1413 – 22 marca – Świdwin – Namiestnik Nowej Marchii – Sander Machnitz donosi, że von Manteufel napadł i obrabował mieszkańców Świdwina, Drawska (Dramburg) i Złocieńna (Falkenburg).

1413 – 24 października – Świdwin – Namiestnikowi Nowej Marchii zlecono odprawić do ojczyzny wszystkie przemaszerowujące tędy wojskowe oddziały.

1413 – 8 grudnia – Świdwin – Wójt Waldmeister prosi komtura z Elbląga (Elbing) po jego wyborze na Wielkiego Mistrza, aby zmusił do złożenia hołdu wszystkich przedstawicieli rodu von Wedel.

1414 – 23 września – Świdwin – namiestnik Aleksander von Machnitz przesyła Wielkiemu Mistrzowi wykaz szkód zadanych przez Polaków Nowej Marchii w latach 1412 – 1414. Wylicza ją na 2349 Kop czeskich groszy.

1415 – 16 maja – Świdwin – Choszczno (Aruswalde), Świdwin, Drawsko (Dramburg) wstawiają się u Wielkiego Mistrza o zezwolenie dla namiestnika na pojednanie się z von Wedlami.

1415 – 16 maja – Świdwin – Sander Machnitz donosi ze Świdwina o pojednaniu się z von Wedlami i o zakupie majątku Recz (Reetz) przez von Steglitzchen.

1416 – 23 kwietnia – Grebin (?) Wielki Mistrz donosi Prokuratorowi Zakonu w Kostrzyniu (Kostrin) o wysuniętej mu przez władców rzymskich sugestii odstąpienia królowi rzymskiemu całej Nowej Marchii za wyjątkiem Świdwina i Drawska (Dramburg) dopóki nie utraci się pewnego i trwałego pokoju z Polską.

1419 – Zander Machnitz – niemiecki wójt zakonny na dworze w Świdwinie nadaje Clausowi Tuden w lenno wieś Smardzko (Simmatzig) z prawem sądzenia przez sołtysa (sądownictwem sołtysim).

1419 – 31 sierpnia – Świdwin – Sander Machnitz wysyła ze Świdwina Lamrechta von Wedel z meldunkami o grabieżach Arnolda von de Bone.

1420 – początek stycznia – Świdwin – namiestnik Nowej Marchii doradza Wielkiemu Mistrzowi, aby von Wedlom, którzy chcą kupić majątki od von Walde i nie powiadomili o tym, nie utrudniać tego.

1420 – 8 czerwca – Zander Machnitz broni pana der Waldneister ze Świdwina u Wielkiego Mistrza za to, że ten splądrował wieś rodu Dewitz (za niezapłacone długi).

1421 – 2 luty – Świdwin – Jost Struperger, namiestnik Nowej Marchii melduje ze Świdwina Wielkiemu Mistrzowi, że mieszkańcy Złocieńca (Falkenburga) starają się przejść na stronę Polski, jak też o tym, że von Wedlowie schwytali jego psy i ujęli 3 – 4 parobków.

1421 – 6 luty – Jobst Struperger, namiestnik Nowej Marchii donosi Wielkiemu Mistrzowi, że z pomocą ludzi ze Świdwina i Drawska (Dramburg) odebrał siłą miasto Drawno (Neuwedel), za to, że von Wedlowie zrabowali mu parobków i sprzęt łowiecki.

1421 – 14 marca – Lipie (Arnhausen) i 10 czerwca – Drawsko (Dramburg). Za wstawiennictwem stanów ziemskich Nowej Marchii von Wedlowie otrzymują z powrotem miasto Drawno (Neuwedel) i przysięgają, że zjawią się w jednym z 3 miast Lipie, Drawsko lub Świdwin i nie opuszczą go bez zgody panującego.

1425 – 10 lipca – Świdwin – namiestnik Nowej Marchii Walter Kerskorf oddaje w lenno Thie von Zadow wieś Colzig (?).

1425 – Zima roku 1425 – 1426 była bardzo łagodna, kwitły tu i w wielu miejscach innych Nowej Marchii jeszcze 6 grudnia drzewa, krzewy i inna roślinność.

1426 – 2 sierpnia – Świdwin – Namiestnik donosi Wielkiemu Mistrzowi o 6 włóczniach (oszczepnikach) będących w uzbrojeniu (jest to połowa drużyny wystawiona do wojny husarskiej). To co Wielki Mistrz wymagał od ludzi i miast Nowej Marchii (uzbrojenie) napotyka wiele trudności.

1432 – 26 luty – Świdwin – namiestnik melduje Wielkiemu Mistrzowi, że na granicy Nowej Marchii zbierają się polskie wojska i doradza mu, aby pozyskał (zjednał) księcia ze Szczecina (Stettin).

1432 – 24 i 25 listopada – Donosi się Wielkiemu Mistrzowi i komturowi w Gdańsku (Danzig) o schwytaniu i uwolnieniu von Wedla.

1433 – 11 czerwca – Melduje się Wielkiemu Mistrzowi, że tutejszy zamek jest całkowicie ogołocony i nie ma pieniędzy, ani dóbr, aby utrzymać napływające tu tłumy żołnierzy i wojennych uciekinierów. Na strychu (poddaszu) nie ma ju z w ogóle zboża.

1433 – 14 czerwca – Drawsko (Dramburg) Komtur Gdańska (Danzig) pisze do komtura z Christburg (?) i Elbląga (Ebbing): Świdwin i Drawsko (Dramburg) zostało dobrze zaopatrzone w broń i drużyny, ma nadzieję, że oba miasta postawią się wrogowi.

1433 – 9 i 31 sierpnia – Świdwin – Burchard i Eckord von Guntersberg pisze do wielkiego Mistrza, że nie czują się pewni, ze względu na czyny gwałtu ze strony Pomorza.

1434 – Husacy palący wszystko wtargnęli do Nowej Marchii, zniszczyli Soldin (Myślibórz), i pomaszerowali na czele swego dowódcy Ziska na Świdwin uszkadzając wszystkie leżące na drodze miasta i wsie.

1435 – Świdwin – donosi się ze Świdwina Wielkiemu Mistrzowi, że biskup z Kamieńca (Cammin) skłania się bardzo ku niemu i chciałby rozstrzygnąć spór między nim a joannitami, jeżeli tylko taka jest jego wola.

1437 – 5 marca – Świdwin – Powiadamia się Wielkiego Mistrza o grożącym miastu Złocieniec (Falkenburg) przewrocie ze strony pana von Crome.

1438 – W Świdwinie panuje powszechna zaraza nazywana „wielką śmiercią”.

1439 – Hans Rietzerow wraz z małżonką oddaje 2 włóki ziemi na beneficjum angelorum (na dobra kościelne).

1439 – 7 lipca – Barlinek (Berlinchen) – rozporządzenie monetarne i policyjne namiestnika Hansa von Stodheim dla nowej Marchii – Będące w obiegu grosze (Fintenaugen) przelicza się w ilości 20,5 na jedną markę w srebrze, grosze czeskie w ilości 18, gulden przelicza się na 2,5 grosze. Wielki korzec jęczmienia ma wartość czterech szylingów nowych groszy, mały korzec 3,5 szylinga, granderburska baryłka piwa = 24 szylingi, dobry korzec żyta = 4 szylingi, 1 korzec owsa = 3 szylingi itd. 3 letni wół = 3 markom, krowa = 4 markom, jedna gęś = 18 groszom, para męskich butów = 4 szylingi.

1439 – 18 sierpnia – Świdwin – Borante Borke, Wentze Monchow, rycerz Hans Borke doprowadzają do układu (pojednania) między biskupem z Kamieńca i namiestnikiem Nowej Marchii, z powodów ataków gwałtów powodowanych przez wasali i miasta obu stron.

1440 – Wielki Mistrz zezwala na założenie klasztoru Kartuzów w Świdwinie.

1440 – 23 kwietnia – Walter von Kirschkorb, komtur w Christburgu (?) otrzymuje od Wielkiego Mistrza Paula von Nussdorf urząd w Świdwinie jako nagrodę za swoje zasługi.

1440 – Namiestnik Nowej Marchii w Świdwinie pisze do Wielkiego Mistrza i radzi mu, aby kupił udział pana von Welde w Złocieńcu (Fankelburg) bez wiedzy pana von Wedel.

1440 – 17 maja – Świdwin – Rada miejska i drużyna piszą do Wielkiego Mistrza, że w Marchii dzieją się zadziwiające rzeczy. I tak Arnold von Ramele ze swoimi ludźmi został pokonany pod swoim zameczkiem Sława (Schlage) od strony Smardzka (Simnatzig). Wielu z rodu von Mauteufel zażądało od miasta za Egerta von Mauteufel, który ujęty znajdował się pod strażą w Świdwinie, sumę 1000 marek. Do tego książę wypowiedział pokój, ponieważ mieszkańcy Świdwina zburzyli zamek w Sławie.

1440 – 28 maja – Świdwin – Namiestnik Nowej Marchii melduje Wielkiemu Mistrzowi, że wrogowie zalegają na wszystkich drogach i trasach i blokują mu drogę do Nowej Marchii.

1440 – 27 lipca – Świdwin – Rozporządzenie krajowe namiestnika Waltera Kerskorba dla Nowej Marchii. Według niego pieniądze z Lipia (Arnswalde) i Świdwina przelicza się w ilości 20,5 groszy (Fikenaupen) na 1 markę w srebrze. Monety szczecińskie, gryfickie, starogardzkie i goleniowskie nie mogą być więcej przyjmowane w kraju. Ceny ustala się na podstawie cen z 1439. Stelmachowi należy się za jeden wóz ciężki (ciężarowy) 3 szylingi, za wóz jednorzędowy 2 szylingi, cieśla powinien otrzymać (za pracę) w letni dzień 2 szylingi i utrzymanie, a parobek mistrza 18 groszy. Nikomu nie wolno wywozić poza kraj wołów, krów, owiec, świń, kur i innego bydła, tak samo srebra lub starych groszy.

1441 – 12 listopada – Drawsko (Dramburg) – von Wedlowie sprzedają Walterowi Kirschkorb, niemieckiemu namiestnikowi w Świdwinie jedną ósmą wsi Dalewo (Dalow).

1442 – Kuzynostwo von Brock zapisują kartuzom ze Świdwina 1500 marek.

1442 – Oddano wielki dzown z napisem: „o rex gloriae Christe veni cum pace” („Królowi chwały Chrystus przybył czynić pokój”).

1442 – 22 listopada – Rokowania między zakonem reprezentowanym przez komtura z Elbląga (Elbing) Heinricha Reussa i księciem Bogusławem z Pomorza w sprawie zawarcia przymierza między zakonem i księciem pomorskim.

1443 – 6 kwietnia – Hans von Wedel daruje Kartuzom ze Świdwina kilka majątków (dóbr) i proszą Wielkiego Namiestnika Konrada von Erlichhausen i namiestnika w Świdwinie Waldemara Kirschkorba o przyjęcie tej funkcji.

1443 – 18 maja – Świdwin – Wójt Świdwina pisze do Wielkiego Mistrza, że książe Meklenburgii życzy sobie pokojowych porozumień z zakonem.

1443 – 7 września – Heinrich Bork osiadły dziedzicznie w Łobzie (Labez) przekazuje Kartuzom obiecane przy współfundacji klasztoru, wapno i drewno w ilości takiej, ile potrzeba do budowy klasztoru.

1444 – 24 stycznia – Świdwin – Eggard von Güntersberg pisze do Wielkiego Mistrza o rokowaniach Hansa von Wedel z Polską w sprawie sojuszu Królestwa Polskiego z zakonem niemieckim.

1444 – 5 sierpnia – Wójt Świdwina pisze do Wielkiego Mistrza, że nie może przejąć budowy w Drezdenku (Driesen), gdyż jest jeszcze zajęty przy rozbudowie zamku w Świdwinie.

1444 – 19 września – Komtur Gdańska (Danzig) pisze do Wielkiego Mistrza, że po rokowaniach w Świdwinie doszło do pojednania między zakonem i księciem Maklemburgii Heinrichem.

1444 – 2 grudnia – Wójt Świdwina melduje Wielkiemu Mistrzowi, że ujęty został najgroźniejszy rozbujnik Eckard von Manteufel.

1445 – 24 stycznia – Świdwin – Eggard von Güntersberg donosi Wielkiemu Mistrzowi, z jakimi możnowładcami z Polski należy prowadzić rokowania.

1445 – 2 luty – Wójt Świdwina, uskarża się na szerzące się rozboje pana Leckow, przed którym nic w karju nie jest bezpieczne.

1445 – 23 kwietnia – Eckard von Güntersberg pisze do Wielkiego Mistrza o osobistym spotkaniu z Hansem von Wedel w sprawie rokowań i zawarcia sojuszu z Polską.

1445 – Pan Henning i pan Bartholomeüsz zarządca Klasztoru Kartuzów układają się w sprawie dożywocia dóbr Rzecko (Rietzkie), które odstępują klasztorowi w zamian za co przyjęci zostają do szpitala św. Ducha.

1445 – 15 sierpnia – Świdwin – Namiestnik Nowej Marchii Georg von Egloffstein gwarantuje (lojalność) księciu Heinrichowi von Meklenburg w Świdwinie.

1446 – Burmistrz Klaus Bolteuhagen darowuje Kartuzom obie najprzedniejsze włóki w Ruthen (?).

1446 – Hans Zastrow i jego żona Hulde podarowują proboszczowi parafii w Świdwinie patelnię do warzenia piwa.

1447 – 14 kwietnia – Malbork – Wielki Mistrz pisze do wójta w Świdwinie – Waltera Kirschkorba, że książę lenny uskarża się w Kostrzynie na poniesione przez zakon cła. W tej sprawie wójt krzyżacki w Świdwinie i namiestnik Nowej Marchii winni się z nim pojednać.

1447 – 12 maja – Malbork (Marienburg) – Wielki Mistrz pisze do wójta i namiestnika Nowej Marchii, aby dzień i noc troskliwie utrzymywali i chronili domy i miasta zakonu w Nowej Marchii.

1447 – 13 sierpnia – W układzie księcia lennego Fridricha z niemieckimi rycerzami zakonnymi w sprawie Nowej Marchii, który zawarty został we Frankfurcie obecny był Walter Kirskorb wójt krzyżacki w Świdwinie.

1447 – 21 września – W obecności czcigodnego wójta Waltera Kirschkorba została zawarta umowa między radą miasta i Klasztorem Kartuzów, na mocy której miasto przydziela mnichom przestrzeń przed miastem, położoną nad Regą w celu budowy klasztoru oraz oddaje dom na wieczność w mieście, aby mogli wygodniej prowadzić interesy i sprawy swojego Klasztoru z zastrzeżeniem zwrotu w przypadku: „gdyby klasztor uległ ruinie, a Kartuzi odeszli”. Jako burmistrzów wymienia się w źródłach Volprechta, Conrada, Basche, Klausa Boltenhagen, Dubclaffa Natzmerdorf. Jako rajców: Hansa Zastrowa, Hansa Hannemana, Clausa Wokkenin, Clausa Hogeusee, Kerstena Zülow, Klausa Kortinge, Petera Burmeistra, Jurgena Spikermana, Hansa Knake. (Dane te pochodzą ze źródeł fundacyjnych klasztoru).

1447 – 13 listopada – Walter Kirschkorb, wójt krzyżacki w Świdwinie zeznaje co dawniej pożyczył namiestnikowi Nowej Marchii Hermannowi Precheln w Chłopowie (Schwachenwalde).

1448 – 15 listopada – Elbląg (Elbing) – Wielki Mistrz przesyła pismo, w którym informuje że dotychczasowy urząd wójta w Świdwinie i w Drawsku (Dramburg) jest od teraz zniesiony i powiązany (zastąpiony) jest namiestnikiem Nowej Marchii.

1450 – Hans Dobbeerneck – niemiecki namiestnik Zakonny w Nowej Marchii rezyduje w zamku w Świdwinie.

1450 – 2 listopada – Malbork (Marienburg) – Wielki Mistrz poleca namiestnikowi, aby ze względu na wojenne czasy dostarczył do zamku w Świdwinie, Drawsku i Gorzowie Wlk. zamku i miasta w Świdwinie księciu Fryderykowi II bez polecenia Wielkiego Mistrza.

1454 – 29 listopada – Książę Fryderyk II potwierdza przekazanie zakonowi Kartuzów na własność, majątki i wsie, podatki i sądownictwo.

1454 – 11 i 16 grudnia – Świdwin – Pismo wysłannika zakonu Hansa Schachera do Wielkiego Mistrza, że margrabia Fryderyk udał się, zapewne bezinteresownie w stosunku do Świdwina – do Nowej Marchii i Prus.

1454 – Wójt Świdwina Hans von Donebeck pisze Wielkiemu Mistrzowi: „Miasto i zamek w Świdwinie zostały podczas nieobecności zaniedbane i popadły w opłakany stan”.

1454 – (ostatni tydzień) – MArgrabia Fryderyk żąda za udzielenie pomocy zakonowi ok. 4000 guldenów oraz formalnego przekazania zamków w Drezdenku (Driesen) i w Świdwinie.

1454 – W Choszcznie (Aruswalde), Drawsko (Dramburg) i w Świdwinie istniał (przebywał) w tamtych czasach Kawalerzysta (jeździec) krajowy tj. specjalny posłaniec konny.

1455 – 14 stycznia – Wrocław – Układ między margrabią Fryderykiem II i zakonem niemieckim. Na mocy niego margrabia może posunąć się ze swoimi wojskami aż pod Świdwin. Zamki w Drezdenku (Driesen) i w Świdwinie muszą być niezwłocznie udostępnione. Koszt przemarszu wojennego wojsk z Frankfurtu do Świdwina pokrywa zakon.

1455 – 13 luty – Komtur Gdańska (Danzig) pisze do Wielkiego Mistrza: „Znalazłem margrabiego z jego wojskiem w Drawsku (Dramburg) i towarzyszyłem mu do Świdwina.

1455 – 11 lutego – Świdwin – Margrabia Fryderyk pisze do Wielkiego Mistrza: „na mocy układu wrocławskiego podjąłęm wymarsz do Świdwina z zamiarem dotarcia do Prus”.

1455 – Wielki Mistrz poleca wójtowi w Świdwinie trzymać pod ścisłą pieczą zamki w Drezdenku (Driesen) i Świdwinie i nie wpuszczać do nich nikogo, ktokolwiek by to był.

1455 – 22 marca – Wiadomość poselstwa dla Wielkiego Mistrza, że musi udostępnić on zamki w Drezdenku (Driesen) i Świdwinie.

Rzut techniczny zamku w Świdwinie.

[1] Ruch religijny i polityczny zapoczątkowany przez Jana Husa. Husyci nazywani są też braćmi czeskimi.

[2] niem. Waldmeister

[3] 1 grzywna srebra to około 180 gramów tego kruszcu.

[4] Machikuła – element obronny budowany w górnych częściach murów i wież, stosowany od XIV do XVI wieku.

[5] Z tłum. niem. – wgląd/patrzenie na Pomorze

 

Literatura:

1. Reinhold, Werner, Chronik der Städte Belgard, Polzin und Schivelbein und der zu
    beiden Kreisen gehörigen Dörfer. Karl Kühn, 1862.
2. Zechlin, Arthur. Geschichte der Stadt und des Kreises Schievelbein in chronologischer
    Form. s.l., 1890.
3. Kortlepel, Ludwig. Schivelbeiner Gechichte und Geschichten. Schivelbein: Friedrich
    Puchstein, 1925.
4. Czerniak, Lech, i Bogusław Polak, red. Świdwin 1296-1996: studia z dziejów miasta: 
    [opracowanie zbiorowe]. Koszalin – Świdwin: Muzeum Okręgowe,1996.
5. Lindmajer Józef i Eugeniusz Zdzisław Zdrojewski, red. Dzieje powiatu świdwińskiego.

    Poznań:  Wydaw.Poznańskie, 1973.