Willy Georg. Zdjęcia z Warszawskiego Getta, lato 1941

8
364

 II wojna światowa była pierwszą wojną, w której żołnierze, zwłaszcza żołnierze niemieccy, masowo robili prywatne zdjęcia.

Niektóre przerażające serie, takie jak zdjęcia z masakry w Babim Jarze (Baby Yar) i ich współczesne odnalezienie budzi podejrzenia: gdzie były dotychczas? Dlaczego znaleziono je dopiero po tylu latach? Rzeczywistość jest taka, że te serie są jedynie czubkiem góry lodowej. Tysiące zrolowanych rolek i druków z tego okresu są nadal przechowywane w prywatnych nieruchomościach i archiwach, które przez pół wieku nie były publikowane po prostu dlatego, że nie interesowały społeczeństwa. Dopiero od początku lat 90. zaczęto się nimi zajmować, przetwarzać, wystawiać i publikować, a dopiero w 2009 roku wydano ich pierwszą zbiorczą publikację – „Fremde w Visier Petry Bopp”. Ta monografia – album przedstawia pierwsze wyniki projektu zbierania i katalogowania zdjęć, trwający od 2004 roku na uniwersytetach w Oldenburgu i Jenie, na podstawie 150 prywatnych albumów wojennych.

Wehrmacht zachęcał do indywidualnego fotografowania i upoważniał żołnierzy do używania osobistych kamer na froncie. Producenci aparatów i akcesoriów fotograficznych bombardowali ich reklamami:
„Zeiss Tessar za wasze wspomnienia z wojny!”
„Voigtländer Kleinbildkamera do ostatecznego zwycięstwa!”
„Agfa Photos: most między frontem a ojczyzną!”

Żołnierze korzystali z okazji bardzo chętnie.

Radiooperator Willy Georg z Münster urodził się w 1911 r.- zaciągnął się do wojska jako „stary żołnierz”. Był znakomitym fotografem, a podczas służby uzupełniał swoje dochody, robiąc zdjęcia swoim kolegom z aparatu Leica. Latem 1941 r., kiedy ich oddział stacjonował w Warszawie, została wydana mu przepustka przez jednego z jego oficerów, po czym Willy został poinstruowany aby wszedł do zamkniętego getta i robił zdjęcia tego, co tam zobaczy. Georg zużył cztery rolki filmów i zaczął piątą, kiedy zatrzymała go niemiecka żandarmeria. Skonfiskowali film w aparacie, ale na szczęście nie sprawdzili kieszeni, zanim eskortowali go z getta. Georg opracował cztery zwoje w getcie w Warszawie i zachował zdjęcia przez najbliższe pięćdziesiąt lat wraz z innymi obrazami wojennymi. Pod koniec lat 80. spotkał Rafaela Scharfa z Londynu, badacza relacji polsko-żydowskich, któremu dał te zdjęcia, i który opublikował je w 1993 roku w postaci książki- albumu pt. „W warszawskim getcie: Lato 1941”.

Oto część zdjęć Willy Georga:

 

8 KOMENTARZE

  1. Ten Dokument jest ważny dla przyszłych pokoleń –  oglądam te zdjęcia i jestem niezmiernie smutna -człowiek jest w stanie przeżyć ogromne cierpienia -ale nie rańmy się –

    • Mają swoją autonomię o którą prosili Niemców od początku II wojny. Zdjęcia pokzują olbrzymią rozpiętość w statusie społecznym od żebraka do  arystokracji żydowskiej.

  2. Honte aux antisémites qui regardent ces photos sans frémir.  Puissent-ils baisser la tête et humblement demander pardon pour leurs offenses aux opprimés.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.