Willy Georg. Zdjęcia z Warszawskiego Getta, lato 1941

 II wojna światowa była pierwszą wojną, w której żołnierze, zwłaszcza żołnierze niemieccy, masowo robili prywatne zdjęcia.

Niektóre przerażające serie, takie jak zdjęcia z masakry w Babim Jarze (Baby Yar) i ich współczesne odnalezienie budzi podejrzenia: gdzie były dotychczas? Dlaczego znaleziono je dopiero po tylu latach? Rzeczywistość jest taka, że te serie są jedynie czubkiem góry lodowej. Tysiące zrolowanych rolek i druków z tego okresu są nadal przechowywane w prywatnych nieruchomościach i archiwach, które przez pół wieku nie były publikowane po prostu dlatego, że nie interesowały społeczeństwa. Dopiero od początku lat 90. zaczęto się nimi zajmować, przetwarzać, wystawiać i publikować, a dopiero w 2009 roku wydano ich pierwszą zbiorczą publikację – „Fremde w Visier Petry Bopp”. Ta monografia – album przedstawia pierwsze wyniki projektu zbierania i katalogowania zdjęć, trwający od 2004 roku na uniwersytetach w Oldenburgu i Jenie, na podstawie 150 prywatnych albumów wojennych.

Wehrmacht zachęcał do indywidualnego fotografowania i upoważniał żołnierzy do używania osobistych kamer na froncie. Producenci aparatów i akcesoriów fotograficznych bombardowali ich reklamami:
„Zeiss Tessar za wasze wspomnienia z wojny!”
„Voigtländer Kleinbildkamera do ostatecznego zwycięstwa!”
„Agfa Photos: most między frontem a ojczyzną!”

Żołnierze korzystali z okazji bardzo chętnie.

Radiooperator Willy Georg z Münster urodził się w 1911 r.- zaciągnął się do wojska jako „stary żołnierz”. Był znakomitym fotografem, a podczas służby uzupełniał swoje dochody, robiąc zdjęcia swoim kolegom z aparatu Leica. Latem 1941 r., kiedy ich oddział stacjonował w Warszawie, została wydana mu przepustka przez jednego z jego oficerów, po czym Willy został poinstruowany aby wszedł do zamkniętego getta i robił zdjęcia tego, co tam zobaczy. Georg zużył cztery rolki filmów i zaczął piątą, kiedy zatrzymała go niemiecka żandarmeria. Skonfiskowali film w aparacie, ale na szczęście nie sprawdzili kieszeni, zanim eskortowali go z getta. Georg opracował cztery zwoje w getcie w Warszawie i zachował zdjęcia przez najbliższe pięćdziesiąt lat wraz z innymi obrazami wojennymi. Pod koniec lat 80. spotkał Rafaela Scharfa z Londynu, badacza relacji polsko-żydowskich, któremu dał te zdjęcia, i który opublikował je w 1993 roku w postaci książki- albumu pt. „W warszawskim getcie: Lato 1941”.

Oto część zdjęć Willy Georga:

 

7 komentarzy

  1. Ten Dokument jest ważny dla przyszłych pokoleń –  oglądam te zdjęcia i jestem niezmiernie smutna -człowiek jest w stanie przeżyć ogromne cierpienia -ale nie rańmy się –

    1. Mają swoją autonomię o którą prosili Niemców od początku II wojny. Zdjęcia pokzują olbrzymią rozpiętość w statusie społecznym od żebraka do  arystokracji żydowskiej.

    1. Szanowny Panie Krzysztofie, 

      bardzo proszę o kontakt. Naukowo zajmuję się taką tematyką i chciałabym z Panem porozmawiać. 

      Pozdrawiam serdecznie, 

      Aleksandra 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.