Zagłada tarnowskich Żydów.

Pięć miesięcy. Niemal dokładnie tyle minęło od ustaleń konferencji w Wannsee 20 stycznia 1942 roku, gdy wpuszczony w krwioobieg obszarów włączonych do Rzeszy oraz Generalnego Gubernatortswa plan „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, jak eufemistycznie nazwano przebiegające według konkretnego planu ludobójstwo Żydów europejskich, zaczął być realizowany także w Tarnowie.

Administracyjna, prawna i militarna machina zagłady dosięgnąć miała jedenastu milionów Żydów, stanowiąc apogeum rozwiązań obecnych w niemieckim prawodawstwie od lat trzydziestych, obowiązującym przecież także od 1939 roku na terenach zajętych przez armię niemiecką.
Kiedy niemieckie wojska zbliżały się do Tarnowa w pierwszych dniach września 1939 roku, miały przed sobą miasto z wypisaną w swej topografii i architekturze, niemal pięćsetletnią historię żydowską, rozpoczętą w połowie XV wieku przez Kalefa. Rola Żydów dla trwania i rozwoju miasta, pod względem demograficznym, ekonomicznym i geograficznym, wydaje się nie do przecenienia. Mając na uwadze właśnie owo bogactwo wspólnych dziejów, nie można ulegać pokusie trywializacji narracji o przeszłości. Skomplikowane, niejednoznaczne, niezwykle dynamiczne losy nie mogą być podsumowywane zdaniem o zgodnym, sielankowym niemal współistnieniu, któremu kres zadała II wojna światowa. Samo zaś zagadnienie zagłady stanowi nasze wspólne doświadczenie dziejowe, w wymiarze globalnym, jak i tym sąsiedzkim, tarnowskim.

Nie ma miejsca dla „żydowskich wyzyskiwaczy”

Już w sierpniu 1939 r. do Tarnowa przybyli Żydzi uchodzący przed represjami na zachodzie. Tuż po 1 września grupa Żydów tarnowskich ruszyła dalej wraz z falą uciekinierów na wschód, by znaleźć się w końcu na terenach okupowanych od 17 września przez Związek Radziecki. Mimo powszechnej niemal świadomości nadciągającej tragedii do momentu wkroczenia Niemców wszystkie organizacje żydowskie działały normalnie.

Trzy tygodnie po zajęciu miasta, 4 października, jego komisarz Ernst Kundt wydał nakaz noszenia znaku rozpoznawczego w postaci opaski z gwiazdą Dawida oraz oznakowania żydowskich sklepów i przedsiębiorstw.

26 października 1939 r. proklamowano utworzenie Generalnego Gubernatorstwa, na czele którego stanął Hans Frank, który oświadczył, że na ziemiach znajdujących się pod niemieckim panowaniem nie ma miejsca dla „żydowskich wyzyskiwaczy”. 18 listopada wydano ogólne zarządzenie „O znamionowaniu Żydów”, obejmujące wszystkich w wieku powyżej 12 lat, przy czym określano, że „Żydem jest ten, który był lub jest wyznania mojżeszowego i każdy, którego ojciec lub matka byli tego wyznania”.

W listopadzie 1939 r. rozpoczęła się przymusowa rejestracja Żydów z podziałem na płeć, grupy zawodowe i wiekowe. Zablokowano żydowskie konta bankowe, doprowadzono do zamknięcia szkół żydowskich w Tarnowie. Niemcy powołali w mieście Judenrat – Radę Żydowską, która miała spełniać wszystkie polecenia administracji okupacyjnej. Dwa lata później, po wyznaczeniu granic dzielnicy żydowskiej, 16 października 1941 r. powołana została do życia Żydowska Służba Porządkowa, będącą bezwolnym narzędziem w rękach okupanta.

Kończą się złudzenia

Jeśli istniały w Tarnowie jakiekolwiek złudzenia dotyczące niemieckiego postępowania, rozwiały się one 9 listopada 1939 r., kiedy ogłoszono dzień „żałoby państwowej Narodowo – Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej”. Zamknięto wszystkie zakłady pracy w mieście, Żydom zaś zabroniono przebywania w centrum Tarnowa. W tym dniu Niemcy zdewastowali i spalili wszystkie domy modlitw, w tym dwie największe synagogi.

W czerwcu 1940 r. niemieccy żołnierze urządzili na Rynku publiczne niszczenie liturgicznych szat żydowskich i pism religijnych. Wydano także zakaz uboju rytualnego oraz noszenia pejsów i bród, uzasadniając to względami sanitarnymi.

Sukcesywnie realizowana była polityka koncentrowania ludności żydowskiej na terenie wyznaczonych, większych miast. W Tarnowie zatem zaczęli pojawiać się Żydzi m.in. z Dąbrowy Tarnowskiej, Gromnika, Żabna, Ryglic.

W Generalnym Gubernatorstwie 21 marca 1941 r. utworzono pierwsze getto w podkrakowskim wówczas Podgórzu, co spowodowało napływ do Tarnowa znacznej liczby Żydów krakowskich Liczba Żydów w Tarnowie wzrosła z 25 tysięcy w sierpniu 1939 r., do niemal 40 tysięcy dwa lata później.
W marcu 1941 r. Żydzi mieszkający przy ulicach Krakowskiej i Wałowej otrzymali nakaz opuszczenia swych lokali w ciągu dwunastu godzin i przeniesienia się do utworzonej dzielnicy żydowskiej we wschodniej części miasta na terenie dzielnicy Grabówka.

Po inwazji na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 r. Niemcy zaostrzyli swoją politykę. Żydzi od lata wspomnianego roku mieli zakaz opuszczania terenu dzielnicy żydowskiej, 15 października nakazano oddanie wszystkich futer, ciepłej odzieży oraz piecyków i palników gazowych oraz zażądano zapłacenia kontrybucji wynoszącej pół miliona złotych.

Zaczynają się masowe mordy

Pierwszy masowy mord tarnowskich Żydów miał miejsce 8 grudnia 1941 r., w dzień wybuchu wojny amerykańsko‑japońskiej. Spośród zatrzymanych niemal stu osób siedemnaście zastrzelił Gerhard Grunow, policja niemiecka pozbawiła życia około siedemdziesiąt osób. 27 kwietnia 1942 r. Niemcy zamordowali pięćdziesiąt dwie osoby.

10 czerwca 1942 roku na ulicach Tarnowa pojawił się afisz podpisany przez szefa tarnowskiego gestapo Józefa Paltena, zapowiadający „akcję wysiedlania” ludności żydowskiej z miasta, za wyjątkiem personelu szpitalnego oraz posiadaczy odpowiednich stempli w kartach pracy gwarantujących „przydatność”.

Realizując „akcję”, Niemcy od 11 do 18 czerwca 1942 roku pozbawili życia kilka tysięcy ludzi. Na Rynku, nieodległych ulicach zamordowano trzy tysiące Żydów, około półtora tysiąca straciło życie na cmentarzu żydowskim. Sześć tysięcy starców i dzieci zamordowano bestialsko w lesie Buczyna w Zbylitowskiej Górze. Trzy i pół tysiąca ludzi wysłano do obozu śmierci w Bełżcu.
Po zakończeniu czerwcowej masakry okupanci podjęli kroki zmierzające do całkowitej izolacji ludności żydowskiej. Nakazano Żydom przeniesienie się do ograniczonej terytorialnie dzielnicy żydowskiej. 19 czerwca 1942 roku zostało utworzone w Tarnowie ogrodzone getto, którego komendantem został Oskar Blache.

Obszar getta zamykał się wewnątrz ulic: Lwowskiej, Starodąbrowskiej, Mickiewicza, Polnej i Placu Pod Dębem. Judenrat tuż przed zamknięciem ulic getta pod nadzorem gestapo przeprowadził rejestrację Żydów w wieku od 14 do 50 lat, która wykazała niemal 16 tysięcy istnień.

15 września 1942 r. ogłoszono kolejną „akcję wysiedleńczą”. Obwieszczenie informowało o dacie rozpoczęcia wysiedlenia. Przewidywało także karę śmierci dla Polaków udzielających pomocy Żydom. Niemcy w pierwszych dwóch dniach „akcji” skazali na śmierć w obozie zagłady w Bełżcu sześć i pół tysiąca ludzi. Żydowska Służba Porządkowa informowała Niemców o bunkrach, skrytkach i ukrywających się tam ludziach. Znalezieni byli natychmiast mordowani.

Ostatnie „wysiedlenie” w 1942 r. miało miejsce w połowie listopada. Z getta tarnowskiego do obozu w Bełżcu trafiło około dwa tysiące ludzi.

Getto do likwidacji

Zgodnie z rozkazem z 10 listopada 1942 r., wydanym przez dowódcę SS Krugera, getto w Tarnowie miało funkcjonować jako jedno z pięciu w Dystrykcie Krakowskim, obok Krakowa, Bochni, Przemyśla i Rzeszowa.
Tragiczny koniec getta tarnowskiego nastąpił w pierwszych dniach września 1943 r. Do miasta przybył Amon Goeth, komendant Obozu Pracy w Krakowie‑Płaszowie, który wcześniej dowodził likwidacją podgórskiego getta.

Dzielnica żydowska została otoczona. Żydom, wypędzonym z domu nakazano zgromadzić się na placu Magdeburskim. Tam Goeth poinformował, że wszyscy zostaną przetransportowani do obozu w Płaszowie i mogą zabrać ze sobą najcenniejsze rzeczy.

Po całodziennej selekcji wybranych zostało trzystu młodych ludzi (dwustu mężczyzn i sto kobiet) do grupy mającej oczyścić teren getta. Resztę, czyli około osiem tysięcy pozostałych przy życiu Żydów stłoczono w wagonach i rozesłano do obozów w Szebniach oraz Płaszowie.

Po „wysiedleniu” Niemcy bardzo skrupulatnie przeszukiwali teren getta. Zamordowali Żydów znalezionych w bunkrach oraz ciężko chorych, przebywających w szpitalu żydowskim.

Także grupa wyznaczona do oczyszczania terenu getta po wykonaniu zadania na początku 1944 roku została zlikwidowana. 9 lutego 1944 r. Tarnów ogłoszony został „Judenrein”, miastem „oczyszczonym z Żydów”.
W dobie podejmowania prób gradacji ważności martyrologii wczesne lato dla tarnowian powinno stać się okazją do refleksji na temat całkiem niedawnych zdarzeń. Ważne, by pamiętać, że nie ma lepszych i gorszych, mniej lub bardziej ważnych ofiar. Dzieje Żydów w Polsce i Tarnowie mogą być lekcją życia, przestrogą, inspiracją, ale niech nigdy nie staną się legendą.

 

Źródło: https://www.temi.pl

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.